 Książka Philipa Fincha to wzruszająca historia życia Davida Shaw’a,
które zakończyło się tragicznie podczas feralnego nurkowania w jaskini Boesmansgat (Bushman’s Hole) w RPA. Shaw,
pilot boeingów w Cathay Pacific,
wieczny poszukiwać przygód,
nauczył nurkować się dosyć późno,
w roku 1996,
chcą więcej czasu spędzać z nastoletnim synem.
Szybko jednak odkrył,
że prawdziwym wyzwaniem jest nurkowanie głębokie.
Jego ścieżka nurkowa była błyskawiczna.
Dość powiedzieć,
że głębokości poniżej 200 m osiąga mając zalogowanych zaledwie 300 nurkowań.
Ale w tym czasie kursy nurkowania technicznego i rebreathery są już powszechnie dostępne.
W kolejnych rozdziałach poznajemy głównych bohaterów książki,
Davida Shaw’a i Dona Shirley’a historię ich życia,
ich problemy,
ich pasje,
ich miłości.
Przywiązujemy się do nich,
kibicujemy im,
trzymamy kciuki.
Ostatnie rozdziały czytamy już ze ściśniętym sercem,
mimo,
że zakończenie z góry jest nam znane - główny bohater ginie,
a jego przyjaciel ledwo uchodzi z życiem,
przypłacając to chorobą.
I niestety nie jest to fikcja,
choć tak tę książkę się czyta.
Jest to niewątpliwie zasługa autora,
Phlipa Fincha,
który nurkiem nie jest,
za to na pisaniu książek się zna.
Uważny czytelnik znajdzie tu jednak kilka drobnych uchybień,
typu: „Nigdy już nie założył twinsetu,
aparatu używanego przez nurków technicznych o przeciętnych umiejętnościach”.
Zarówno autor,
jak i tłumacz,
nie popisali się tutaj wiedzą.
Polscy redaktorzy książki w kilku momentach starali się ratować sytuację przypisami.
Zwieńczeniem książki jest słynna akcja próby wydobycia ciała nurka z jaskini Boesmansgat,
którego rodzice przez 10 lat nie są w stanie pogodzić się z jego śmiercią.
Poznając tę historię,
trudno oprzeć się wrażeniu,
że ta niewielka dziura w ziemi gdzieś w czarnej Afryce,
będąca jedną z najgłębszych jaskiń świata,
to miejsce magiczne,
ale i nieprzyjazne człowiekowi.
Przyciąga kolejnych śmiałków,
by ostatecznie dać im srogą nauczkę.
To ona decyduje o życiu i śmierci i o tym,
czy wypuści ze swych mrocznych objęć kolejnego nurka (lub jego ciało).
Nie sposób nie doszukiwać się też znaków,
które towarzyszyły Shaw’owi – ostatnie pożegnanie z żoną,
spisanie testamentu,
zatroszczenie się o wszystko na wypadek najgorszego..
Nigdy wcześniej tego nie robił,
zresztą nikt się tego po nim nie spodziewał.
Historia Dona Shirley’a,
nauczyciela i przyjaciela Shaw’a,
który próbował ratować partnera,
co skończyło się dla niego prawie równie tragicznie,
jest nie mniej porywająca.
A zapis jego wynurzenia z głębokości 260 m na ręcznie obsługiwanym rebreatherze i z uszkodzonym uchem wewnętrznym,
to mistrzostwo samo w sobie.
Ponieważ wydobycie ciała było imprezą medialnie nagłośnioną,
powstał reportaż z tego wydarzenia.
Jest on dołączony do książki.
Na filmie znalazł się również zapis z kamery Shawa,
rejestrującej ostatnie chwile jego życia.
Książka sama w sobie broni się doskonale,
więc zdecydowanie należy zacząć od jej lektury.
Czytelnikom pozostawiamy ocenę,
czy ten reportaż w ogóle powinien powstać.
Nie przestrzeże nikogo przed głębokim nurkowaniem,
a jedynie zaspokaja ciekawość: „jak to było”.
Na szczęście przerwy reklamowe zostały wycięte.
Wydawnictwo: Mayfly ,
Październik 2009
ISBN: 978-83-929483-2-2
Liczba stron: 294
Przesyłka: 0 zł (na terenie Polski)
|