WB (58) 3/2012
 
 
Logowanie
Przypomnij hasło
Załóż konto
Start e - WB Konkurs foto Archiwum Sklep Tapety Kontakt
TAPETY WB
Archiwum
2012
WB (60) 5/2012
WB (59) 4/2012
WB (58) 3/2012
WB (57) 2/2012
WB (56) 1/2012
2011
WB (55) 6/2011
WB (54) 5/2011
WB (53) 4/2011
WB (52) 3/2011
WB (51) 2/2011
WB (50) 1/2011
2010
WB (49) 6/2010
WB (48) 5/2010
WB (47) 4/2010
WB (46) 3/2010
WB (45) 2/2010
WB (44) 1/2010
2009
WB (43) 6/2009
WB (42) 5/2009
WB (41) 4/2009
WB (40) 3/2009
WB (39) 2/2009
WB (38) 1/2009
2008
WB (37) 8/2008
WB (35) 6/2008
WB (34) 5/2008
WB (33) 4/2008
WB (32) 3/2008
WB (31) 2/2008
WB (30) 1/2008
2007
WB (29) 8/2007
WB (28) 7/2007
WB (27) 6/2007
WB (26) 5/2007
WB (25) 4/2007
WB (24) 3/2007
WB (23) 2/2007
WB (22) 1/2007
2006
WB (21) 8/2006
WB (20) 7/2006
WB (19) 6/2006
WB (18) 5/2006
WB (17) 4/2006
WB (16) 3/2006
WB (15) 2/2006
WB (14) 1/2006
2005
WB (13) 8/2005
WB (12) 7/2005
WB (11) 6/2005
WB (10) 5/2005
WB (09) 4/2005
WB (08) 3/2005
WB (07) 2/2005
WB (06) 1/2005
2004
WB (05) 5/2004
WB (04) 4/2004
WB (03) 3/2004
WB (02) 2/2004
WB (01) 1/2004
 
Wyszukiwarka    

Sezon uznajemy za w pełni otwarty. Nad polskimi akwenami dzieje się mnóstwo, kolejne numery na pewno będą obfitowały w relacje z wielu ciekawych wydarzeń. Jeżeli ktoś ma ochotę nurkować, w tym roku na pewno znajdzie ku temu wiele okazji – centra nurkowe co tydzień organizują kilkadziesiąt bliskich wyjazdów nurkowych. Jednym słowem - dzieje się!
Wiele osób jest zaniepokojonych sytuacją w Egipcie, ulubionym miejscem nurkowym Polaków. Czy jechać, czy nie, każdy musi zdecydować samodzielnie, ale może przekona Was Joanna Kannenberg swoim felietonem o nowej twarzy Egiptu. A jak nie ona, to na pewno Magda Dąbrowska, jak zwykle niepoprawnie i ze swadą opisująca swoje kolejne podróże. Jeżeli zdecydujecie się na dalsze wyjazdy polecamy Sri Lankę i nurkowanie na tamtejszych wrakach. Jest ich tyle, że nie starczyło miejsca w jednym numerze na opisanie wszystkich.
Jak zawsze chcemy Wam też pokazać ludzi z pasją. Neville Coleman, który zmarł w tym roku, poświęcił życie opisywaniu podwodnego świata. Odkrył setki nowych gatunków podwodnej fauny. Opisał kilkanaście tysięcy.  Naukowcy i wolontariusze ratowali przed wyginięciem ostatniego żółwia z galapagoskiej wyspy Pinta (koniecznie przeczytajcie historię Samotnego George’a).  Nawet jeżeli nie wszystko się udało, robili to z wielką pasją. A i na nasi rodacy radzą sobie wspaniale. Krzysztof Starnawski znów eksploruje nieznane tereny na swoim podwójnym rebreatherze, Piotr Stós pokazuje na wystawie swoje przepiękne zdjęcia, Polacy opatentowują podwodny hotel, a trzech chłopaków i dziewczyna, odkrywają w Andach nieznane jezioro i nurkują w nim! Prowadząc jednocześnie swoje badania naukowe (koniecznie też przeczytajcie nasz „okładkowy” materiał). A wszystko to robią z pasją. Nawet, jeżeli nie wszystko się udaje, radość z robienia tego, co się kocha, jest wielka.
Nie ma lepszego czasu na realizowanie swoich pasji niż wakacje. Niech ten urlop będzie pełen pasji! Ratujmy żółwie, róbmy zdjęcia, odkrywajmy nowe (przynajmniej dla nas) miejsca, uczmy się gotować, albo uczmy dzieci pływać. Nawet jeżeli przyjdzie Wam siedzieć w pracy, zróbcie to z pasją! 
Redaktor naczelna

Ojos del Salado Medexpediton - Nurkowanie w Andach

W marcu 2012 roku w Andy wyruszyła polska ekspedycja naukowo-badawcza, mająca na celu dotarcie do najwyższego wulkanu na świecie - Ojos del Salado (6 890 m n.p.m.) i zbadanie wpływu ekstremalnych warunków na organizm człowieka. A te w okolicy wulkanu są wyjątkowo trudne i wynikają nie tylko z dużej wysokości, ale też z sąsiedztwa pustyni Atacama - regionu uważanego za jeden z najbardziej suchych obszarów na Ziemi! Pomimo pustynnych warunków znajduje się tu sporo jezior, w tym najwyżej na świecie położony zbiornik wodny - nienazwane jezioro tuż pod szczytem Ojos, na wysokości 6 390 m n.p.m. Głównym zadaniem, które podróżnicy postawili przed sobą to próba dotarcia do tego zbiornika i zanurkowania w nim, a przy okazji także eksploracji niżej położonych jezior. W ramach projektu naukowego ekipa zaplanowała wykonać szereg badań medycznych i psychologicznych mających na celu ocenę wpływu wysokości na organizm człowieka zarówno na, jak i pod powierzchnią wody oraz przeprowadzić badania z zakresu hydrologii i geomorfologii.

Tekst i zdjęcia: Patryk Krzyżak

Po drugiej stronie lustra - wywiad z Piotrem Stósem

 „Po drugiej stronie lustra” wystawa fotografii podwodnej Piotra Stósa
W maju w warszawskiej Galerii Schody miała miejsce wystawa fotografii podwodnej Piotra Stósa. Piotr Stós od wielu lat fotografuje podwodny świat. Z wykształcenia jest hydrobiologiem, a na co dzień spotkamy go w krakowskim centrum nurkowym Nautica, a jeszcze częściej pod wodą. 

Autor wystawy opowiada WB jak zaczął fotografować, jakim sprzętem robi zdjęcia i co jest najważniejsze w podwodnej fotografii. Polecamy!

Serwis informacyjny

Ciekawostki, newsy, wydarzenia...

Konkurs fotograficzny

Zapraszamy do wzięcia udziału w największym konkursie fotografii podwodnej w Polsce. Na zwycięzców czekają fantastyczne nagrody. Wyślij swoje zdjęcie już dziś.

Centra nurkowe
Spis dobrych centrów nurkowych w Polsce.
Nurkowanie na Sri Lance - Wraki Kolombo

Nurkowanie na Sri Lance - Wraki Kolombo

Sri Lanka to fascynujący kraj. Gorąco, uśmiechnięci ludzie, doskonałe ostre curry, kilka stref klimatycznych, smakowite owoce o istnieniu których wcześniej nawet nie podejrzewaliśmy.
Mnóstwo zabytków buddyjskich i hinduistycznych. Historyczne, luksusowe hotele w stylu kolonialnym. Tak można wymieniać i wymieniać. A na dodatek okazuje się, że można tam nurkować. I jest mnóstwo wraków. It's paradise?! Who knows!
 
Nasze nurkowania wrakowe zaczynamy na przedmieściach stolicy kraju, Kolombo, w miejscowości Mount Lavinia. Pełni ona przede wszystkim funkcję „najbliższej stołecznej plaży”. Ta cicha i spokojna w dzień, szeroka piaszczysta plaża ożywia się dopiero przed zachodem słońca. Natomiast w piątkowe wieczory, a szczególnie w czasie weekendu, są tu już prawdziwe tłumy.
Niedaleko plaży znajduje się kilka przytulnych i niedrogich hoteli, parę supermarketów, a okolica obfituje w dobre restauracje. Tu też, bezpośrednio na plaży, znajduje się jedyna w Kolombo baza nurkowa, mamy więc wszystko co jest potrzebne nurkowi, żeby dobrze spędzić upragnione wakacje.
Wkrótce po naszym przyjeździe Michaił, instruktor w lokalnej bazie nurkowej, kojarząc że przyjechaliśmy nurkować wyłącznie na wrakach, zapowiedział: może jeszcze w czasie waszego pobytu będę miał współrzędne olbrzymiego wraku z samochodami, nazywanego przez miejscowych „Car Carrier”.
Tekst i zdjęcia: Władysław Jefimow

Międzynarodowy Dzień Żółwia

Międzynarodowy Dzień Żółwia

Może niewiele osób wie, ale 23 maja przypada Światowy Dzień Żółwia (World Turtle Day). Ustanowiony został w 2000 roku przez amerykańską organizację non-profit  American Tortoise Rescue (ATR). Organizacja ta założona została w 1990 r. przez Susan Tellem i Marshalla Thompsona, którzy poświęcili swoje życie na ratowanie żółwi. Do tej pory ocalili ponad 3 000 osobników w swoim ośrodku i tysiące innych na świecie, poprzez propagowanie wiedzy na ich temat. 
 
Na świecie żyje około 280 gatunków żółwi, z czego większość to żółwie słodkowodne lub błotne. Około 40 gatunków do żółwie wyłącznie lądowe. Naukowcy alarmują, że 2/3 żyjących gatunków jest zagrożonych wyginięciem w ciągu najbliższych 20 lat. Ich głównym wrogiem jest człowiek – azjatycka medycyna ludowa i zwyczaje żywieniowe powodują, że miliony żółwi co roku ląduje w przysłowiowej zupie. Największym rynkiem zbytu są Chiny. Niestety w ostatnich latach niewiele się zmieniło i żółwi jest coraz mniej. Z drugiej strony rośnie cały czas presja organizacji ekologicznych na ratowanie zagrożonych gatunków.

Lonesome George - samotny do końca

Lonesome George - samotny do końca


1 grudnia 1971 r. węgierski naukowiec przemierzał niewielką wyspę Pinta. Odnalazł tam ostatniego żyjącego na wyspie żółwia nieznanego dotąd nauce – Chelonis nigra abingdoni, znany szerzej na świecie jako Lonesome George, czyli Samotny Jurek. W momencie znalezienia miał około 20 – 30 lat. Natychmiast przetransportowano go do Stacji Badawczej im. Karola Darwina. Ponieważ był ostatnim przedstawicielem swojego gatunku i żył w niewoli, gatunek oficjalnie uznano za wymarły. Ale był jeszcze George, ostatnia nadzieja żółwi z Pinta.


Poznajcie historię George, ostatniego na ziemi żółwia z wyspy Pinta i dramatyczne zmagania, aby nie dopuścić do wyginięcia tego gatunku. Niestety zakończone fiaskiem...

Dzień dobry, witamy na Bali

DZIEŃ DOBRY, WITAMY NA BALI

 

Czyż nie miło usłyszeć “Dzień dobry, jak minął lot” stawiając nogę na drugim końcu świata? Nie „helloł maj friend”, nie „zdrastwujcie” (nie, nie jesteśmy Rosjanami!) tylko nasze dobre, polskie „dzień dobry”? Po co przemierzać świat ze słownikiem pod pachą, skoro można na wakacjach trochę się polenić i nie zastanawiać się jak powiedzieć „prąd jest silny, ale dam radę”, żeby nie zostać posądzonym o kłopoty z elektrycznością? Wystarczy wybrać się do polskiej bazy nurkowej, które rozsiane są  już po całym świecie. Dzisiaj zapraszamy do Benthos Bali, polsko-hiszpańskiej bazy nurkowej na Bali – najpiękniejszej z indonezyjskich wysp.


Egipt - nowa twarz

Egipt - nowa twarz
 
Był 2009 rok. Właśnie wylądowałam w Egipcie by poprowadzić kurs. Jedyne o czym marzyłam to porządny odpoczynek w hotelu zanim zacznie się praca. Taksówkarz był z tych rozmownych - wiecznie uśmiechnięty, energiczny i nieznoszący ciszy. Włączył silnik i niemal od razu odtwarzacz. Z zewnątrz dochodziły znane zapachy, samochód to przyśpieszał, to znów zwalniał, by nie przejechać snujących się po ulicach pieszych. Klakson nie przestawał hałasować – słowem znane dźwięki, obrazki i zapachy z niemal każdej arabskiej pipidówy. Jedno tylko nie pasowało! Z głośników zamiast wybijanych na tabli rytmów i śpiewnego „habibi” dolatywała zupełnie inna muzyka! Taksówkarz ruszał się w rytm jak na rockowym koncercie próbując rozbujać samochód. Spytałam co to za zespół. To Muse – odpowiedział. Zapamiętaj ten kawałek, nazywa się „Uprising”. Oni otworzą ludziom oczy i poprowadzą nas do zwycięstwa.
 
Szybko zapomniałam o tej sytuacji. Minęły dwa lata i nadszedł styczeń 2011 roku. Kairski plac Tahrir zapełnił się ludźmi. Za kilka dni mam wylecieć na kurs do Dahabu, a tu taka kicha. Jakiś reporter podstawia mikrofon wyraźnie wkurzonemu, młodemu mężczyźnie. Nagle słyszę słowa, które już kiedyś, gdzieś słyszałam. Niemal dokładne cytaty! Jak to się nazywało? Kilka chwil i z głośników mojego laptopa lecą pierwsze utwory. „Uprising”, a więc jednak to zrobili! W domu zrobiło się głośno. Z telewizora wciąż lecą wiadomości o sytuacji w Egipcie. Z laptopa kolejne utwory Muse, a z telefonu pytania co będzie z wyjazdem. Wyjazd się odbędzie – mówię i cieszę się z podjętej decyzji.
 
Joanna Kannenberg, Course Director PADI

Gdzie zobaczyć w Polsce rekina? - Akwarium Gdyńskie

Gdzie zobaczyć w Polsce rekina? Część 2. 
 
Rekiny występują prawie we wszystkich morzach i oceanach świata. Również w naszym rodzimym Bałtyku występuje kilka gatunków tych ryb np. rekin anielski (łac. squatina squatina). Czasami do Bałtyku wpływają też rekiny z innych rejonów, ale niskie zasolenie naszego morza powoduje, że zbiornik nie jest dla nich atrakcyjnym miejscem do mieszkania. Czy jesteśmy rekinim bezrybiem?  
Wbrew pozorom nawet w Polsce da się zobaczyć rekina nie tylko na filmie, ale też całkiem na żywo. I jest tych miejsc przynajmniej kilka.  
 
Pierwsze rekiny odkryliśmy w warszawskim ZOO, co opisaliśmy w poprzednim numerze. Tym razem nasze kroki skierowaliśmy do Gdyni, gdzie mieści się Akwarium Gdyńskie. Pamiętaliśmy, że jeszcze kilka lat temu przynajmniej jeden rekin był tu obecny.
 

Cousteau na tropie zatopionych gigantów

Cousteau na tropie zatopionych gigantów 

Wraki zatopionych okrętów to jedna z największych podwodnych atrakcji. Przy okazji badanie ich stanowi prawdziwy test dla umiejętności nurków. Test przechodzi też logistyka całej operacji i jakość używanego sprzętu. Pierwszym problemem była lokalizacja samego wraku, co w 1948 roku, przy poszukiwaniu Galery z Mahdi omal nie zakończyło się porażką. Sonary, którymi posługiwano się w połowie XX wieku były dość prymitywne. Z kolei przeszukiwanie rozległych obszarów przez zespół nurków był żmudnym i długotrwałym zadaniem. W przypadku płytkich wraków i przejrzystych wód doskonałym rozwiązaniem okazała się podwodna komora dodana do dziobu Calypso. Właz wejściowy zainstalowany został na pokładzie statku. Drabina prowadziła w dół, gdzie na rozłożonych materacach kładł się obserwator lub kamerzysta przyklejony do jednego z kilku iluminatorów. Interkom zapewniał łączność z mostkiem kapitańskim. Dziobowa kabinka była dość klaustrofobiczna, ale na otwartych wodach stanowiła doskonałe schronienie i punkt obserwacyjny.
 
Pierwsze odkrycie Thistlegorma
W marcu 1955 roku, podczas wyprawy prowadzącej na Madagaskar ekipa Cousteau  przepływała przez Morze Czerwone. Na ich trasie, w okolicy wejścia do Kanału Sueskiego spoczywał nienaruszony od czasów II Wojny Światowej wrak angielskiego transportowca o nazwie Thistlegorm. Historia statku była dość typowa dla okresu wojennego.

Tekst: Zespół Diving-Stars.com

Abu Fandera

ABU FANDERA

Poszukiwania nurkowego raju w jak najmniejszej odległości od domu zaprowadziły mnie tym razem na południe Egiptu. Słynne już rafy St. Jones i Abu Fandera były dla mnie ciągle jeszcze nieodkrytym lądem. Po kilku mało rewolucyjnych nurkowaniach na rafach, które przyszło nam penetrować po drodze, przenieśliśmy się do naszego głównego celu – ABU FANDERA. Sudan przypatrywał się nam zza miedzy. Poczułam się jak w domu, czyli jak na Komodo. Może nie do końca były to indonezyjskie klimaty, bo jednak oryginał zawsze będzie lepszy od najlepszej nawet podróbki, ale udało mi się nareszcie odnaleźć miejsce w Egipcie, z niezliczoną ilością ryb i kolorów. To, co w Egipcie mnie zawsze raduje, to bogactwo kształtów formacji skalnych. Nie zabrakło ich i tutaj – to był prawdziwy hit, szczególnie na St. Johnsach. Każdego dnia nurkowaliśmy co najmniej trzykrotnie, uzupełniając agendę snorkelingiem, czy innymi wariactwami. Skoki na główkę nie wpływają korzystnie na nurkowanie, ponieważ ciśnienie robi swoje, ale kto mnie powstrzyma? Szkoda tylko, że zgodnie z najnowszą modą, strój kąpielowy im mniejszy, tym lepszy. Łapanie majtek kostkami nie poprawia postawy skoczka i może prowadzić do trwałego kalectwa. No ale cóż – jest ryzyko, jest zabawa. Nurkowanie samo w sobie jest oczywiście cudowne i nie wyobrażam sobie życia bez schodzenia pod wodę, niemniej jednak, bez dobrej ekipy, nawet najlepsza rafa robi się szara i nudna. Tym razem znów szczęśliwie trafiłam na ludzi, którzy pogłębili moją fascynację podwodnym światem. Wieczorami, przy biesiadowaniu z wybornymi trunkami w dłoniach (za wyjątkiem tych, co przegrywali zakłady – o czym później), opowiadaliśmy sobie podróżnicze historie i ciężko było ze sceny zejść niepokonanym (cytując za pieśniarzem) za każdym razem, gdy do mikrofonu dorywał się nasz Stańczyk. Trudno opisać wszystko, bo kart by zbrakło i atramentu pewnie też, ale jedna historia musi znaleźć miejsce na łamach zacnego pisma.

Tekst: Magdalena Dąbrowska 

Drobnym drukiem: Nureuro2012

Felieton z cyklu "drobnym drukiem"
 
 
NUREURO2012
Człowiek normalny wstaje rano, idzie do pracy, albo oddaje się uciechom na emeryturze, ewentualnie leci podpisać listę obecności w urzędzie dla bezrobotnych i próbuje zdążyć do czarnej roboty, ogląda wieczorem wiadomości, dowie się czegoś o świecie i bogatszy o tę wiedzę, albo uboższy o kilka komórek nerwowych, w zależności od kanału tv, który newsy serwuje, kładzie się spać. I tak przez kolejne 5 dni. Mniej więcej człowiek się orientuje w jakim momencie czasu przebywa. Jak mu trudno wstać rano i uwierzyć, że to już, że weekend się skończył – nastał poniedziałek. Wtorek poznaje po nerwowym bólu brzucha i przejmującym uczuciu bezradności i ogólne bezsensu życia, wypełnionego nudnym ciągiem tych samych głupich czynności. Gdy niczym koń w kopalni się człowiek czuje, promieni słonecznych nie widzi, choć na powierzchni lato w pełni, znak to niechybny, że wtorek. Środę zwiastuje normalizacja funkcji życiowych i pozorny powrót do równowagi. Wstać rano, zrobić swoje, obejrzeć wiadomości. Jak po tabletce xanaxu albo prozacu, człowiek godzi się ze swoim losem i nawet go akceptuje. Niestety potem następuje faza maniakalno – depresyjna, czyli czwartek. Poranna euforia, że to już piątek, zostaje zastąpiona smutną informacją popołudniową, że to jednak dopiero czwartek. Depresja totalna. Klapeczki i dżinsy, niczym w pierwszy dzień wakacji, uśmiech niezależnie od pogody i ogólnie fantastyczne samopoczucie oraz olewczy stosunek do pracy, wskazują, że niechybnie już piątek – weekendu początek! (...)

Numer 5/2012
W nowym numerze:

Barren Island - nurkowanie pod wulkanem
Serwis informacyjny
Konkurs fotograficzny
Zupa rybna w Omanie
LofotenFREEdiving
Wywiad z Mateuszem Maliną
IV Konferencja Nurkowa Zakrzówek 2012
Wywiad z Pascalem Bernabe
Po co nurkować?
Oceanografia dla każdego!
Zatopione skarby Morza Egejskiego
25 gadżetów dla nurka
Archeologiczne badania w Zatoce Gdańskiej
No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012
Nurkowanie na Sri Lance – wrak HMS Hermes

 
   
dodaj do ulubionych | ustaw jako startową WielkiBlekit.pl © 2004-2011
nurkowanie z pasją
Polecamy: fotografia podwodna, Amtex druk wielkoformatowy. Rojswiatel kinkiety, lampy, żyrandole. Bungalowy domki rewal
Projekt & cms: www.zstudio.pl