WB (56) 1/2012
 
 
Logowanie
Przypomnij hasło
Załóż konto
Start e - WB Konkurs foto Archiwum Sklep Tapety Kontakt
TAPETY WB
Archiwum
2012
WB (60) 5/2012
WB (59) 4/2012
WB (58) 3/2012
WB (57) 2/2012
WB (56) 1/2012
2011
WB (55) 6/2011
WB (54) 5/2011
WB (53) 4/2011
WB (52) 3/2011
WB (51) 2/2011
WB (50) 1/2011
2010
WB (49) 6/2010
WB (48) 5/2010
WB (47) 4/2010
WB (46) 3/2010
WB (45) 2/2010
WB (44) 1/2010
2009
WB (43) 6/2009
WB (42) 5/2009
WB (41) 4/2009
WB (40) 3/2009
WB (39) 2/2009
WB (38) 1/2009
2008
WB (37) 8/2008
WB (35) 6/2008
WB (34) 5/2008
WB (33) 4/2008
WB (32) 3/2008
WB (31) 2/2008
WB (30) 1/2008
2007
WB (29) 8/2007
WB (28) 7/2007
WB (27) 6/2007
WB (26) 5/2007
WB (25) 4/2007
WB (24) 3/2007
WB (23) 2/2007
WB (22) 1/2007
2006
WB (21) 8/2006
WB (20) 7/2006
WB (19) 6/2006
WB (18) 5/2006
WB (17) 4/2006
WB (16) 3/2006
WB (15) 2/2006
WB (14) 1/2006
2005
WB (13) 8/2005
WB (12) 7/2005
WB (11) 6/2005
WB (10) 5/2005
WB (09) 4/2005
WB (08) 3/2005
WB (07) 2/2005
WB (06) 1/2005
2004
WB (05) 5/2004
WB (04) 4/2004
WB (03) 3/2004
WB (02) 2/2004
WB (01) 1/2004
 
Wyszukiwarka    

I udało się! Jak przewidywaliśmy nowy rok 2012 od razu okazał się lepszy, jak tylko do nas dotarł. Szybko i skutecznie skuł jeziora lodem, dzięki czemu sezon podlodowy można uznać za zaliczony. W tym numerze na dowód, że lód był i to nie tylko na jeziorach, krótka fotorelacja z nurkowania w skutych lodem silosach. A jeżeli nie nurkowanie podlodowe, to może podwodny hokej? W basenie, więc nie trzeba ani suchego skafandra, ani nawet pianki.  Odbyły się też Targi Nurkowe, które tchnęły we wszystkich świeży powiew optymizmu. Okazało się, że nurkowanie nie stanęło w miejscu, ciągle jest coś nowego do zrobienia, coś nowego do zobaczenia pod wodą, nowe techniki i sprzęt do opanowania. Co prawda jeszcze skrzeli nie można sobie wyhodować, ale wygląda na to, że oddycharki szturmem wezmą rynek nurkowań rekreacyjnych w najbliższych latach. Krótka relacja z Targów oraz wywiad z Krzysztofem Starnawskim już w tym numerze. Jeżeli jednak chcecie wiedzieć, jak to się wszystko zaczęło, z czego kiedyś robiono maski, co zastępowało nurkom pianki i jaka dieta gwarantowała przeżycie długiego czasu pod wodą, przeczytajcie kolejny odcinek opowieści o Jacques’u Cousteau. Tradycyjnie zabieramy Was też w kilka nowych miejsc nurkowych. Wyspy Alueckie leżą prawie po drugiej stronie świata od Polski. Jednak nie tylko o nurkowaniu piszemy. Piotr Kukliński, polski naukowiec, opisuje jak wygląda praca badawcza w tym odległym rejonie.  Proponujemy też krótki wypad do Turcji, albo do Niemiec, gdzie można zanurkować z rekinem. Nie całkiem prawdziwym, ale zawsze rekin to rekin. A jak już przy rekinach jesteśmy, to polecam zakochać się w filmach klasy B, z rekinami w roli głównej. Miłość ta może być trudna, ale nie pozbawiona chwil dziecięcej radości. Poza tym Walentynki zwiastują nadejście wiosny, a wiosna to przecież najlepszy moment na zakochanie się. Chociażby w gumowych rekinach. Bardzo ciekawy artykuł napisał też dla Was Bartek Morawiec o technice bezdechowej tzw. FRC. Dowiecie się z niego, jak bezpiecznie trenować i co technika ta może Wam dać. A humor poprawi Wam na pewno Magda Dąbrowska, która wraca ze swoimi opowieściami z dalekiego świata. Ten numer niesie dużo pozytywnej energii, a wiosna już za rogiem. Rok zapowiada się dobrze!


Redaktor naczelna

Wyspy Aleuckie - Nurkowanie pod drugiej stronie Ziemi

Wyspy Aleuckie
Nurkowanie pod drugiej stronie Ziemi

Wyspy Aleuckie to łańcuszek wysepek znajdujących się na Północnym Pacyfiku pomiędzy Ameryką Północną, a Azją. Oddzielają one Morze Beringa od reszty Pacyfiku. Dla nas w Polsce jest to miejsce, które jest pod względem geograficznym prawie dokładnie po drugiej stronie świata.
Historia wysp związana jest z ruchami tektonicznymi, które spowodowały wypiętrzenie się tej części dna morskiego. Powstało wiele niewielkich wysepek, które do dnia dzisiejszego są często czynnymi wulkanami, a rejon ten jest ciągle aktywny tektonicznie. Można śmiało powiedzieć, że trzęsienia ziemi w tej części świata to codzienność. Potoczna nazwa tego niedostępnego miejsca to „pierścień ognia” - w pełni oddaje to geologiczną aktywność tych wysepek.
Jako biolog morza miałem przyjemność uczestniczenia w badaniach na Wyspach Aleuckich, które skupiały się na prześledzeniu obecności i poziomu radioaktywności (radionuklidów) w morskiej sieci troficznej. Naszym zadaniem było stwierdzenie czy po 40 latach od ostatnich prób jądrowych obserwuje się wycieki radionuklidów do środowiska morskiego. Mogą one przedostawać się do sieci troficznej, a poprzez komercyjne gatunki ryb mogą również wpływać w jakimś stopniu na ludzi. Badania te polegały na zebraniu kluczowych organizmów morskich z różnych poziomów morskiej piramidy troficznej i zbadaniu czy w ich organizmie są jakieś ślady napromieniowania. Ekspedycja skupiła się na zabraniu szeregu organizmów zaczynając od glonów, małży, chitonów, jeżowców jak i kilku gatunków ryb.


Tekst i zdjęcia: Piotr Kukliński

Serwis informacyjny

Ciekawostki, newsy, wydarzenia...

Konkurs fotograficzny

Zapraszamy do wzięcia udziału w największym konkursie fotografii podwodnej w Polsce. Na zwycięzców czekają fantastyczne nagrody. Wyślij swoje zdjęcie już dziś.

Centra nurkowe
Spis dobrych centrów nurkowych w Polsce.
Pod lodem - fotostory

Krótkie wspomnienie lodu, tym razem w nietypowych warunkach.

Krzysztof Starawski - wywiad
Wywiad z rekordzistą świata na obiegu zamkniętym, Krzysztofem Starnawskim, który zanurkował na 283 m. To nurkowanie było tylko treningiem, przed czymś znacznie ciekawszym. Starnaś mówi po co nurkować głęboko, kto wymyślił sidemounta i co jest bardziej niebezpieczne niż nurkowanie jaskiniowe. Polecamy!
FRC - Functional Residual Capacity

Freediver to z reguły osoba, która dużo podróżuje. Częste wyjazdy są bardzo dobrą okazją do tego, by obserwować freediverów w trakcie ich sesji treningowych. Naszła mnie pewna refleksja związana z tzw. nurkowaniami FRC. Jest to dosyć powszechna praktyka u większości trenujących regularnie zaawansowanych nurków. To, co rzuciło mi się w oczy to niestety fakt, że bywa nadużywana przez początkujących, którzy niekoniecznie zdają sobie sprawę z tego, z jakimi zagrożeniami jest związane tego typu nurkowanie. Bardzo często zachętą by spróbować jest właśnie fakt, że przecież wszyscy znani i dobrzy freediverzy to robią, nie dzieje im się żadna krzywda, a poza tym osiągają dzięki temu niesamowite wyniki. Wiedza na temat samej idei nurkowań jest łatwo dostępna w Internecie, więc czemu nie spróbować …? No właśnie. Czemu?
Bartosz Morawiec
Apnea Academy International Instructor
Szkoła Freedivingu Freedive.PL
www.freedive.pl

Rekin - bohater filmów klasy B

Rekiny owiane są złą sławą. Zwane są krwiożerczymi bestiami, ludojadami, bezwzględnymi zabójcami. I choć co roku na świecie w wyniku ataku rekina ginie zaledwie kilka osób, to jeżeli przeprowadzono by ankietę, co jakie zwierzę jest najbardziej niebezpieczne dla człowieka, rekin z pewnością wyprzedziłby wszystkie inne gatunki zwierząt. Przerażający obraz rekina został w  dużej mierze wykreowany przez Hollywood. W filmach rekiny są zawsze niezwykle inteligentne, przebiegłe, mściwe, pamiętliwe, a nade wszystko krwiożercze. Nigdy nie pożerają ludzi z głodu, a jedynie z czystej złośliwości. W filmach rekiny są najszybciej mutującym gatunkiem na świecie. Mutują w tym samym pokoleniu i właściwie natychmiast. Może właśnie z powodu tej unikalnej cechy często poddawane są eksperymentom naukowym, w wyniku których stają się jeszcze bardziej przebiegłe i jeszcze bardziej krwiożercze.
Wszyscy pamiętają na pewno słynne „Szczęki”, nakręcone w 1975 r. (to już prawie 40 lat temu!). Uznaje się nawet, że to ten film przyczynił się najbardziej do stworzenia fałszywego obrazu rekina w społeczeństwie. I choć był to najsłynniejszy film o rekinie, wcale nie był pierwszy. Co więcej, od tego czasu powstało setki filmów o rekinach! W większości są to produkcje klasy B, a częściej C. Mają one swoje grono wiernych odbiorców, a nawet całe funcluby. Jedno jest pewne – żeby obejrzeć większość przerażających produkcji z rekinami w roli głównej trzeba mieć nie tyle mocne nerwy, co bardzo dużą dawkę poczucia humoru. Takie nagromadzenie nieprawdopodobnych zdarzeń, przeczących prawom biologii, fizyki i zdrowemu rozsądkowi, nie występuje w żadnych innych produkcjach filmowych. Wybierając film o rekinach, możemy być pewni, że będzie śmiesznie. Oto lista filmów z rekinem w roli głównej. Oglądanie na własną odpowiedzialność.

Nurkowanie po turecku, czyli brytyjska droga pod wodę

Pomysł, aby spróbować nurkowania w Turcji miał prostą genezę – po pierwsze jeszcze tam nie byłem, po drugie ktoś kiedyś powiedział, widział tam sporo nurkowych łódek. Wystarczyło, żeby rozpocząć poszukiwania. Najpierw wyłoniła się nazwa miejscowości – Olüdeniz, potem nastąpiło otwarcie internetowej wyszukiwarki i nawiązanie kontaktu z bazami. Na pierwsze zapytanie odpowiedziały dwie bazy podkreślając, że prowadzi je British owner. Ciekawostka, ale znakomity język korespondencji i wyczerpujące informacje o szczegółach organizacji nurkowań, umocniły moje przekonanie, że mam do czynienia z brytyjskim przyczółkiem na tureckim wybrzeżu. I tym sposobem, na początku września, zaopatrzony w kontakty do wybranych ośrodków, znalazłem się na wojskowym lotnisku w Dalamanie.


Tekst i zdjęcia: Jacek Adamczyk

Podwodny Hokej

Zima to okres, w którym nikogo nie dziwią kolejne relacje z turniejów hokejowych. Hokej z racji swojej „zimnej” natury (gra toczy się na tafli lodu!) z latem raczej kojarzony nie jest. Jednocześnie w bliższym naszemu sercu świecie nurkowym za wyjątkiem podlodowych nurkowań, oraz wypadów do ciepłych krajów, raczej mówi się o okresie poza sezonem. Z reguły większość braci nurkowej i tej dźwigającej sprzęt, i tej, która korzysta jedynie z własnych płuc z utęsknieniem czeka na jak najszybsze pojawienie się aury pozwalającej powiedzieć: Kolejny sezon rozpoczęty! No tak, ale wiadomo czekanie nie każdemu dobrze wychodzi. I tak właśnie dokładnie w 1954 roku w Anglii ktoś wymyślił, by może spróbować zagrać w hokeja … pod wodą!


Tekst: Bartosz Morawiec
Zdjęcia: Krzysztof Maczkowiak

Wyścig do dna - Wynalazki, które otworzyły drogę w głębiny

Wynalazki, które przyczyniły się do poznania głębin, w obecnych czasach traktowane są jak chleb powszedni. Maska nurkowa zamieniająca podwodne bezkształtne plamy w ostro widziane obiekty, jest dla nas normalnością. A jeszcze latach 30. i 40. XX wieku była marzeniem eksploratorów przybrzeżnych wód. Cousteau z przyjaciółmi przy pomocy specjalnego szablonu wycinał z dętek samochodowych odpowiednie kształty i po naciągnięciu otrzymanego kawałka gumy na docięte szkło otrzymywali prawdziwą maskę nurkową. Piękno morskiej przyrody jeszcze bardziej rozpaliło pęd do podwodnych odkryć. Napęd stanowiły płetwy opatentowane kilka lat wcześniej, stosowane w owym czasie przez nielicznych. Fajki wykonywano z kawałka zagiętego węża ogrodowego. Z takim osprzętem Cousteau, Dumas i Falco rozpoczęli swoją działalność podwodną.

Tekst: Zespół Diving-Stars.com

Dlaczego SSI?

Organizacji nurkowych na świecie jest wiele. Jak w każdej dziedzinie życia - są lepsze i gorsze, mniej lub bardziej znane. Początkujący nurek zawsze staje przed dylematem: co wybrać? Co będzie najlepsze właśnie dla mnie? Odpowiedź zależy od wielu czynników, które każdy musi wziąć pod uwagę szukając najlepszego dla siebie rozwiązania. Oczywiście nie samą organizacją człowiek żyje i wiele zależy od „czynnika ludzkiego”, czyli od konkretnego instruktora, który będzie się zajmował szkoleniem, nurkowaniem czy kontaktem z klientem. Więc, żeby oddać wam charakter pracy z SSI załóżmy, że pozostałe czynniki działają bardzo dobrze. Mamy super centrum, a instruktor prowadzący kocha swoją pracę i naprawdę wie, co robi.
Tekst: Katarzyna Zawadzka

Monte Mare

Monte Mare to zespół basenów w okolicach Bonn, w skład którego wchodzą baseny kryte i otwarte, baseny sportowe i rekreacyjne, a także centrum nurkowe z własnym basenem. Kombinacja różnego sposobu spędzania czasu w wodzie, na wodzie i pod wodą wydaje się pomysłem bardzo ciekawym.


Tekst i zdjęcia: Markus Roth

Wspomnienie lata

Widoczność pod wodą znakomita, a pogoda była dopełnieniem całej miłej atmosfery. Mnóstwo nurkowań przeplatanych opowieściami, w dużą dawką humoru. Temperatura nie rozpieszczała, ale w takim gronie zawsze jest gorąco. Niedziela powitała nas wspaniałą pogodą. Błękitne niebo i słońce dodawało apetytu do kolejnych nurkowań. Niestety wszystko co piękne kończy się najszybciej. Nastał czas wyjazdu i pożegnania. Wszyscy zgodnie stwierdzili, ze jeszcze się spotkamy w tym ciekawym miejscu. Wyspa Ostrów, na której znajduje się baza nurkowa, stoi otworem dla wszystkich chętnych, którzy chcieliby zwiedzić podwodne skarby, ukryte pod taflą wody jeziora Siecino.
Teskt i zdjęcia: Piotr Makson M@X

Czad, czad i jeszcze raz czad - czyli nurkowanie na Batu Bolong w Parku Narodowym Komodo

Batu Bolong – moje ulubione miejsce nurkowe, postanowiliśmy eksplorować w sposób dla mnie niecodzienny. Co do zasady nurkujemy na Komodo maksymalnie do 30 metrów, przy czym w większości są to głębokości mniejsze. Tym razem zebraliśmy się we trójkę do nurkowania głębokiego. W planie było zejście poniżej 50 metrów. Byłam lekko podenerwowana, mimo tego, że wiedziałam doskonale, że jestem w dobrych rękach. Nurkowo czuję się pewnie i co do zasady na tle grupy wypadam przeważnie w porząsiu, ale myśl o nurkowaniu głębinowym przy skale gdzieś w środku oceanu zaczęła mi mieszać w żołądku. Drobne problemy trawienne nie mogły jednak stanąć nam na przeszkodzie. Głowa do góry, pianka na zadek i lecimy. Na łodzi myślałam tylko o tym, jak to będzie na dole. Czy dam radę zejść na 60 m, czy będzie zimno, ciemno i do domu daleko (to ostatnie z pewnością)? Nie zdążyłam więc pomyśleć o wszystkim tym, o czym nurek normalnie myśli wchodząc do wody – czy wszystko mam i czy to co mam działa, a jeśli nawet działa, to czy działa właściwie. Na początek postanowiłam wejść do wody z zakręconą butlą, potem bez pasa balastowego, finalnie na szczęście zapomniałam jedynie o dodatkowym kilogramie w kieszeni...


Tekst i zdjęcia: Magdalena Dąbrowska

Drobnym drukiem: Targi Nurkowe 2039

Felieton z cyklu "drobnym drukiem"


W tym roku odbyły się jubileuszowe Targi Nurkowe. Już po raz trzydziesty udało się nam spotkać i wymienić myśli. Tym razem organizatorzy postanowili zaskoczyć nas nową lokalizacją. Nasze awatary wybrały się w przestrzeń kosmiczną, gdzie w ogromnej, wodnej kuli poruszaliśmy się pomiędzy stoiskami. Był to bardzo ciekawy pomysł, bo w końcu nie odczuwaliśmy tłoku. Co prawda już od 20 lat spotykamy się wirtualnie, ale i tak nie wszyscy mogli się pomieścić na kolejnych poziomach.
XXX Targi były dobrą okazją do wspomnień, dlatego wiele wykładów poświęconych było historii nurkowania i samych Targów. Z pewnym rozrzewnieniem przypominaliśmy sobie dawne czasy, gdy tłoczyliśmy się w kolejce do kasy czy walkę o windę towarową. 
 

Numer 5/2012
W nowym numerze:

Barren Island - nurkowanie pod wulkanem
Serwis informacyjny
Konkurs fotograficzny
Zupa rybna w Omanie
LofotenFREEdiving
Wywiad z Mateuszem Maliną
IV Konferencja Nurkowa Zakrzówek 2012
Wywiad z Pascalem Bernabe
Po co nurkować?
Oceanografia dla każdego!
Zatopione skarby Morza Egejskiego
25 gadżetów dla nurka
Archeologiczne badania w Zatoce Gdańskiej
No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012
Nurkowanie na Sri Lance – wrak HMS Hermes

 
   
dodaj do ulubionych | ustaw jako startową WielkiBlekit.pl © 2004-2011
nurkowanie z pasją
Polecamy: fotografia podwodna, Amtex druk wielkoformatowy. Rojswiatel kinkiety, lampy, żyrandole. Bungalowy domki rewal
Projekt & cms: www.zstudio.pl