WB (20) 7/2006
 
 
Logowanie
Przypomnij hasło
Załóż konto
Start e - WB Konkurs foto Archiwum Sklep Tapety Kontakt
TAPETY WB
Archiwum
2012
WB (60) 5/2012
WB (59) 4/2012
WB (58) 3/2012
WB (57) 2/2012
WB (56) 1/2012
2011
WB (55) 6/2011
WB (54) 5/2011
WB (53) 4/2011
WB (52) 3/2011
WB (51) 2/2011
WB (50) 1/2011
2010
WB (49) 6/2010
WB (48) 5/2010
WB (47) 4/2010
WB (46) 3/2010
WB (45) 2/2010
WB (44) 1/2010
2009
WB (43) 6/2009
WB (42) 5/2009
WB (41) 4/2009
WB (40) 3/2009
WB (39) 2/2009
WB (38) 1/2009
2008
WB (37) 8/2008
WB (35) 6/2008
WB (34) 5/2008
WB (33) 4/2008
WB (32) 3/2008
WB (31) 2/2008
WB (30) 1/2008
2007
WB (29) 8/2007
WB (28) 7/2007
WB (27) 6/2007
WB (26) 5/2007
WB (25) 4/2007
WB (24) 3/2007
WB (23) 2/2007
WB (22) 1/2007
2006
WB (21) 8/2006
WB (20) 7/2006
WB (19) 6/2006
WB (18) 5/2006
WB (17) 4/2006
WB (16) 3/2006
WB (15) 2/2006
WB (14) 1/2006
2005
WB (13) 8/2005
WB (12) 7/2005
WB (11) 6/2005
WB (10) 5/2005
WB (09) 4/2005
WB (08) 3/2005
WB (07) 2/2005
WB (06) 1/2005
2004
WB (05) 5/2004
WB (04) 4/2004
WB (03) 3/2004
WB (02) 2/2004
WB (01) 1/2004
 
Wyszukiwarka    

Wraki moja miłość...
Takie wyznanie na pewno nie jest obce wielu Czytelnikom. Ten numer Wielkiego Błękitu poświęcony jest przede wszystkim wrakom. Muszę się przyznać, że w moim wypadku nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Zaraz po otrzymaniu uprawnień nurkowych, miałem okazję zanurzyć się na słynnym Thiestlegormie. Całe nurkowanie trwało zaledwie 10 minut i na dłuższy czas pozostawiło niechęć do wraków. Ale życie bywa przewrotne i po trudnych początkach okazało się, że to właśnie nurkowania na wrakach stały się dla mnie tymi najciekawszymi. Po latach wróciłem na Thiestlegorma, czego efektem jest prezentowany w tym numerze reportaż o tej legendzie Morza Czerwonego.
Niedaleko Thiestlegorma znajduje się zupełnie nieznany nurkom wrak – Lara. Oczywiście wszyscy kojarzą resztki statku zalegające na rafie Jackson (Tiran) ale niewiele osób wie, że dużo głębiej znajduje się jeszcze spora część jednostki. Zapraszamy do lektury unikalnego reportażu, w którym, jako pierwsi na świecie, zobaczą Państwo zaginioną część Lary.
Nasz rodzimy Bałtyk jest doskonały miejscem dla miłośników raków. Tym razem odkrywamy dla Państwa należący do Finlandii archipelag Alandów i jego podwodne skarby.
Ale nie samymi wrakami nurek żyje... zapraszamy na fantastyczną podróż do Sharm el Sheikh. Ten obecnie najpopularniejszy wśród nurkujących kurort nad Morzem Czerwonym na pewno dostarczy każdemu fantastycznych wrażeń. W WB nie tylko relacja z nurkowań na Tiranie i Ras Mohammed ale również praktyczny przewodnik po Sharm el Sheikh. Na pewno niezapomniana będzie również wizyta w Akwarium Gdyńskim, gdzie niezwykły podwodny świat można oglądać bez wchodzenia do wody.
Polecamy również drugą, ostatnią część artykułu o okienku tlenowym. Pierwsza wzbudziła bardzo duże zainteresowanie i żywe dyskusje obalając niektóre mity o tym zjawisku.
Życzymy miłej lektury... z uczuciem.
Darek Sepioło

SS Thistlegorm - legenda Morza Czerwonego

Thistlegorm to niemalże synonim wraku. Jest to zdecydowanie najlepiej znany i najczęściej odwiedzany wrak na świecie. Szacuje się, że około 150 osób nurkuje tutaj codziennie. Takie tłumy ściągają tutaj nie bez powodu...
Tekst: Robert Borzymek i Darek Sepioło
Zdjęcia: Darek Sepioło

Serwis informacyjny
Apeks Status
Wystawa "Wielki Błękit"
Targi Dive 2006 w Birmingham
Pucharu Świata CMAS
Antibes 2006
Podwodne słuchawki
Numidia bez kół...
Greccy nurkowie wyłowili bombowiec z II wojny światowej
Nowe gatunki
Sharmwood - wytwórnia nurków

Sharm el Sheikh ma dwa różne oblicza. Jest to miejsce, w którym, przebywając wyłącznie na lądzie, trudno o odpoczynek. Niestety, życie biegnie tu bardzo szybko, nie tak jak w oddalonym o 1,5 godziny drogi Dahabie. Jednak, gdy już jesteśmy na łodzi, złapiemy wiatr we włosy i spojrzymy przed siebie na turkusowy horyzont, to łatwo napełnić się spokojem. Ja za każdym razem upajam się tym widokiem, a nurkowanie na bajecznie kolorowych rafach wokół półwyspu Synaj wynagradza mi wszelki dyskomfort. Właściwie to już tęsknię za Morzem Czerwonym…
Tekst: Agnieszka Michalska
Zdjęcia: Darek Sepioło

Sharm el Sheikh praktycznie

Egipt jest najpopularniejszym kierunkiem, który wybierają nurkowie lub przyszli nurkowie, jeżeli myślą o ciepłych wodach i rafie koralowej. Nic dziwnego. Bliskość Morza Czerwonego, jego unikalny ekosystem, jak i przystępne ceny powodują, że wielu nurków na całym świecie zazdrości nam takich możliwości.
W Egipcie mamy kilka miejsc pobytu do wyboru – Hurghada, Dahab, Sharm el Sheikh, Safaga, Marsa Alam. Każde z nich różni się od siebie zarówno tym, co pod wodą, jak i klimatem panującym na powierzchni. O Hurghadzie i Dahab już pisaliśmy, teraz przyszła kolej na najbardziej popularny ostatnio kierunek nurkowych wyjazdów – Sharm el Sheikh, zwany w skrócie Sharmem.
Małgorzata Popienia

Tłokowy czy membranowy - czyli jaki wybrać automat?

O zaletach i wadach obydwu rozwiązań pisze Piotr Piórewicz z CENTRUM TECHNIKI NURKOWEJ
W „Wielkim Błękicie” już wielokrotnie pisano o automatach oddechowych. Robiono zestawienia sprzętu, pisano o tym, jak działa automat, wymieniano go wielokrotnie w różnych artykułach, bo jest to przecież jeden z najważniejszych elementów sprzętu, bez którego nie moglibyśmy nurkować. Właściwy dobór automatu, prawidłowy serwis oraz obchodzenie się z automatem zwiększa bezpieczeństwo. Wybór odpowiedniego automatu oddechowego jest więc ważny, ale dość złożony, tym bardziej, że oferta dostępna na rynku jest bardzo bogata.

Lara - zagubiony wrak

Jako pierwsi na świecie mogą Państwo zobaczyć na łamach WB unikalne zdjęcia zaginionej części wraku Lara.
Od samego nurkowania na wrakach ciekawsze może być tylko ich odkrywanie. Szczególnie, gdy do odkrycia jest zaginiona część wraku, który tysiące nurkujących zna od lat.  
Położone niedaleko Sharm el Sheikh rafy Tiranu są bardzo popularnym miejscem nurkowym. Na dwóch od ponad 20 lat spoczywają wraki Louillia i Lara. Ten pierwszy, transportowiec o wyporności 3561 ton, wpadł na rafę Gordon w 1981 roku. Od tamtej pory ze znacznymi śladami korozji pozostaje jednak nad powierzchnią wody. Zupełnie inaczej wygląda sprawa z drugim wrakiem – Larą.
Tekst i zdjęcia: Darek Sepioło

Morze Czerwone - unikalny ekosystem

Tym razem mowa będzie nie tylko o pięknie, które możemy podziwiać, nurkując w wodach Morza Czerwonego, ale także o tym, co sprawia, że ten akwen jest tak wyjątkowy. Bo przecież nie ma wątpliwości, że Morze Czerwone to unikalny na skalę światową ekosystem.
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak powstało Morze Czerwone? Czy wiecie, jakie procesy przez tysiące lat kształtowały bogactwo raf? Czy wiecie, że rafy mają nieoceniony wpływ na tętniące życiem środowisko i sprawiają, że mamy do czynienia z samo-uzupełniającym się mechanizmem – pięknym, fascynującym…
Urszula Woźniak
Uniwersytet Gdański

WIEDZA NURKOWA – okienko tlenowe – cz. II

„Okienko tlenowe” to pewien stan naszego organizmu związany ze specyficznym rozkładem ciśnień i prężności gazów występujących w naszym ciele. Jest to własność „konstrukcji” naszego organizmu, w którym natura ustawiła odpowiednio parametry fizyczne gazów (ciśnienia, prężności oraz ich gradienty) tak, aby cały układ działał poprawnie, czyli dostarczał do komórek naszego ciała odpowiednie ilości gazu metabolicznego (tlen) a wydalał produkt przemiany materii dwutlenek węgla (zgodnie z aktualną nomenklaturą ditlenek węgla, ale chyba zostaniemy przy starej nazwie).
Grzegorz Kowalski

Anioły Piekieł

Nazywam się Kris. Poza jedzeniem, piwem i nurkowaniem lubię dziewczyny, więc kiedy usłyszałem pytanie „pójdziemy na całość?”, muszę powiedzieć, że mi się źrenice poszerzyły. Mówiła to przecież „taka” dziewczyna... Jednak po chwili okazało się, że miała na myśli, czy pojechalibyśmy razem do Chorwacji na kurs trimiksowy. Poszedłbym z nią w różne miejsca, więc dlaczego nie pod wodę. Dodatkowo muszę powiedzieć, że po kursie Tec Deep na Hańczy zatęskniłem do wyższych temperatur oraz możliwości podziwiania podczas szkolenia np. wraków, a nie bardzo ładnego, szarego mułu Hańczy. Na temat tego mułu, odcieni jego szarości i drobnej faktury mógłbym powiedzieć wiele. Teraz chciałbym tyle móc powiedzieć na temat odcieni i faktury sieci, oplatających burty wraków w Adriatyku.
Wysłuchał i spisał z pamięci Maciek „Szczęściarz” Curzydło
Zdjęcia: Dominik Dopierała

Fakty i mity, cz. II - nurkowanie głębokie – potrzeby i możliwości

Nurkowanie głębokie. Słowa brzmiące nieco magicznie. To cel bardzo wielu nurków, tak kobiet, jak i mężczyzn, niezależnie od wieku, wyszkolenia, upodobań nurkowych, często już od samego początku ich nurkowej drogi.
Dlaczego głębokie nurkowania wywołują tyle emocji? Nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi, mimo domysłów psychologów, psychiatrów i ekspertów innych specjalności. Faktem są jednak gwałtowne reakcje środowiska na wieść o każdym eksploracyjnym rekordzie. Pokazuje to ostatni przykład grupy pl.rec.nurkowanie po informacji o zanurzeniu na 183 metry na Bells - Blue Hole naszego partnera z centrum nurkowego, Czarka. Komentarze oscylują zwykle od przyjaznych gratulacji poprzez ostrzeżenia – tak, jakby nurek techniczny nie rozumiał zagrożeń, aż po krytykę brawury i lekkomyślności – jakby nurek techniczny w ogóle nie wiedział, co robi.
Artur Pazzi

Lola - nurkowie zrobili to dla nurków

Artykuł sponsorowany 
Myślę, że wielu z Was pamięta czasy, kiedy zdobycie dobrego sprzętu nurkowego graniczyło z cudem. Dostępny na rynku polskim sprzęt Fazera czy rosyjskie zestawy do nurkowania nie były szczytem marzeń nawet początkującego nurka. W tych właśnie czasach i dokładnie w podobnej sytuacji rynkowej byli czescy nurkowie. Mirosław Lukas – właściciel firmy LOLA wraz z grupą przyjaciół już wtedy próbowali penetrować jaskinie i miejsca nurkowe, które do dzisiaj uznawane są za bardzo trudne. Wymagały one od nich nie tylko doświadczenia i wiedzy, ale przede wszystkim profesjonalnego, niezawodnego sprzętu. O konfiguracjach technicznych czy DIR jeszcze wtedy nikt nie słyszał. Importowany drogi sprzęt, automaty oddechowe, oświetlenie czy zawory nie były w stanie sprostać wymogom, jakie stawiały tak ekstremalne miejsca. Teraz wydaje się to proste. Nurek zapisuje się na kurs, wychodzi ze sklepu z pełnym wyposażeniem i na Hańczy kreuje się na guru polskiego nurkowania.
Zbigniew Stychno

Akwarium Gdyńskie - krótka podróż do podwodnego świata

W tym roku wybraliśmy się na poszukiwanie miejsc, gdzie można przyjrzeć się cudom podwodnego świata bez konieczności zanurzania głowy pod wodę. Niestety, oceanarium z prawdziwego zdarzenia u nas nie ma. Jest natomiast kilka miejsc, gdzie możemy przez długie godziny podpatrywać życie morskich stworzeń. Najpierw odwiedziliśmy Helskie Fokarium (WB 2/06). Teraz przyszła kolej na Akwarium Gdyńskie.
Tekst: Małgorzata Popienia
Zdjęcia: Patryk Krzyżak

Ciauko Kakauko - kurs IDC

Egipt przywitał nas wiatrem w Tabie. Była 5 nad ranem. Załadowaliśmy sprzęt do busa i w drogę. Do Dahab zawitaliśmy o 7. Artur, Marek, Robert i my. Za 6 godzin rozpoczynamy nasz kurs IDC z Joanną Kannenberg. Na razie idziemy spać... Kilka godzin snu (jeszcze nie wiemy, że kilka godzin snu stanie się standardem przez najbliższe dwa tygodnie) i pełni energii meldujemy się w OK Clubie. Na miejscu czekają na nas jeszcze Paweł i Jaro – obaj z Planet Divers. Jako tubylcy od razu wprowadzają nas w najważniejsze kwestie: gdzie jest dobra sziszka i gdzie dają dobrze jeść z tanią i chłodną Stellą na popitkę. Jaro wita nas słowacko-dahabskim powiedzeniem „ciauko kakauko”, które momentalnie wszystkim koduje się w słowniku i od tego momentu zwyczajne „cześć” przechodzi w niebyt. Jego powitanie stanie się naszym hasłem na najbliższe dwa tygodnie. Podobnie zresztą, jak życiodajne sandwicze z kurczakiem i tuńczykiem kupowane w Papaya – małej lokalnej budce, pokazanej nam przez Pawła.
Ania Mistewicz i Maciej Piela

Wraki Bałtyku – wraki Archipelagu Wysp Alandzkich

Bałtyk jest morzem o niespotykanym zróżnicowaniu. Jego południowe wybrzeże, przy którym leżą kraje Europy Środkowo-Wschodniej, w niczym nie jest podobne do północnego, skalistego wybrzeża Skandynawii. Bohaterem tej części „Wraków Bałtyku” będą właśnie te rejony, a w szczególności Archipelag Wysp Alandzkich.
Leżące na Morzu Bałtyckim u wejścia do Zatoki Botnickiej Wyspy Alandzkie znajdują się wokół 60° szerokości geograficznej północnej i 20° długości wschodniej. W linii prostej do stolicy Alandów – Mariehamn jest 870 km z Warszawy, 926 km z Berlina, 8100 km z Hong Kongu, czy 10830 km z Rio de Janeiro. Jest to jedna z najbardziej wysuniętych na północ części Morza Bałtyckiego. Nazywane są Perłą Bałtyku albo Wyspą Pokoju, a przez wielu, tak mniej oficjalnie – „Wyspami Szczęścia” lub „Krainą Tysiąca Wysp”. Dla nas, tak jak dla większości nurków, mogłyby być nazwane „Nurkowym Rajem”…
Tekst: Aleksandra Stępień i Tomasz Nabierek
Zdjęcia: Tomasz Żabierek

Pocztówka z Lembeh - mistrzowie kamuflażu

Z reguły zwierzęta używają kamuflażu, by schronić się przed drapieżnikiem. Histriony (ang. Frogfish) natomiast potrafią w krótkim czasie przybierać rożne kolory i zmieniać strukturę swojej skóry w zupełnie innym celu – by zachęcić ofiarę do przybliżenia się w poszukiwaniu schronienia. Perfekcyjnie imitują kamień czy koral, czyli miejsce, które wygląda na najbardziej bezpieczne w okolicy schronienie dla niewielkich rybek, krabów i krewetek. Frogfish pokrywa swoje ciało różnymi kropkami i innymi wzorami, aby zatuszować swoje oczy.
Tekst: Julia Socha
Zdjęcie: Darek Sepioło

Łódź podwodna RUBIS

Umilkł dźwięk silników i rozkazy wydawane przez kapitana. Dzisiaj RUBIS spoczywa w ciszy na dnie morza. Jedyna ocalała z działań wojennych tej klasy łódź podwodna. Bomby i działa były używane przeciwko niej, ale w odróżnieniu od 5 siostrzanych jednostek RUBIS przetrwała i służyła aliantom od bitwy o Norwegię po D-Day.
Francuska łódź podwodna RUBIS została zwodowana w 1931 r. i wprowadzona do służby rok później. Zbudowana w stoczni marynarki wojennej w Tulonie, była czwartym okrętem podwodnym z serii obejmującej 6 jednostek. Prototypem była łódź SAPHIR z roku 1930, za nią przyszły następne łodzie: TURQUOISE, NAUTILUS, RUBIS, DIAMANT oraz w roku 1937 –  PERLE.
Tekst i zdjęcia: Kurt Amsler

Antibes 2006

W położonym na Lazurowym Wybrzeżu miasteczku Antibes odbył się już po raz 33. największy na świecie festiwal filmów i fotografii podwodnej. W tym roku do konkursu wpłynęły prace aż z 52 krajów. Zwycięzcą najbardziej prestiżowej kategorii „portfolio” został nowozelandczyk Tobias Bernhard. Jego zdjęcia urzekają oryginalnością.

Numer 5/2012
W nowym numerze:

Barren Island - nurkowanie pod wulkanem
Serwis informacyjny
Konkurs fotograficzny
Zupa rybna w Omanie
LofotenFREEdiving
Wywiad z Mateuszem Maliną
IV Konferencja Nurkowa Zakrzówek 2012
Wywiad z Pascalem Bernabe
Po co nurkować?
Oceanografia dla każdego!
Zatopione skarby Morza Egejskiego
25 gadżetów dla nurka
Archeologiczne badania w Zatoce Gdańskiej
No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012
Nurkowanie na Sri Lance – wrak HMS Hermes

 
   
dodaj do ulubionych | ustaw jako startową WielkiBlekit.pl © 2004-2011
nurkowanie z pasją
Polecamy: fotografia podwodna, Amtex druk wielkoformatowy. Rojswiatel kinkiety, lampy, żyrandole. Bungalowy domki rewal
Projekt & cms: www.zstudio.pl