WB (55) 6/2011
 
 
Logowanie
Przypomnij hasło
Załóż konto
Start e - WB Konkurs foto Archiwum Sklep Tapety Kontakt
TAPETY WB
Archiwum
2012
WB (60) 5/2012
WB (59) 4/2012
WB (58) 3/2012
WB (57) 2/2012
WB (56) 1/2012
2011
WB (55) 6/2011
WB (54) 5/2011
WB (53) 4/2011
WB (52) 3/2011
WB (51) 2/2011
WB (50) 1/2011
2010
WB (49) 6/2010
WB (48) 5/2010
WB (47) 4/2010
WB (46) 3/2010
WB (45) 2/2010
WB (44) 1/2010
2009
WB (43) 6/2009
WB (42) 5/2009
WB (41) 4/2009
WB (40) 3/2009
WB (39) 2/2009
WB (38) 1/2009
2008
WB (37) 8/2008
WB (35) 6/2008
WB (34) 5/2008
WB (33) 4/2008
WB (32) 3/2008
WB (31) 2/2008
WB (30) 1/2008
2007
WB (29) 8/2007
WB (28) 7/2007
WB (27) 6/2007
WB (26) 5/2007
WB (25) 4/2007
WB (24) 3/2007
WB (23) 2/2007
WB (22) 1/2007
2006
WB (21) 8/2006
WB (20) 7/2006
WB (19) 6/2006
WB (18) 5/2006
WB (17) 4/2006
WB (16) 3/2006
WB (15) 2/2006
WB (14) 1/2006
2005
WB (13) 8/2005
WB (12) 7/2005
WB (11) 6/2005
WB (10) 5/2005
WB (09) 4/2005
WB (08) 3/2005
WB (07) 2/2005
WB (06) 1/2005
2004
WB (05) 5/2004
WB (04) 4/2004
WB (03) 3/2004
WB (02) 2/2004
WB (01) 1/2004
WB (53) 4/2011
 
Wyszukiwarka    

Rok temu złościliśmy, ale i cieszyliśmy się nagłym atakiem zimy. Jeziora zamarzły, kto wielu ilu nurków podlodowych nam przybyło! W zeszłym roku jeździliśmy do Egiptu, odkryliśmy na dobre Marsa Alam, w Sharmie i Hurgadzie było nas pełno. Ten rok był, dla nas nurków, nienajlepszy. Kryzys finansowy, rewolucja w Egipcie, wypadki nurkowe, zimne lato, szalejące ceny benzyny, słaba złotówka, a teraz brak zimy. Po raz pierwszy myślę, że dobrze, że ten rok się już kończy. Tak bardzo tęskniliśmy za przeszłością, że cofnęliśmy się zupełnie daleko. I ten numer poświęciliśmy w dużej części archeologii podwodnej. Może też zainspirowało nas uruchomienie nowego kierunku studiów podyplomowych na Uniwersytecie Warszawskim – archeologii podwodnej właśnie. Teraz każdy z nas może zostać odkrywcą. Tak jak autor naszego okładkowego materiału o rekinach wielorybich. Do tych łagodnych olbrzymów mamy wielką słabość, ale ciągle dowiadujemy się o nich czegoś nowego. Tak też jest tym razem. Zapraszamy Was też w podróż na maltańską wyspę Gozo, gdzie pod wodą czekają wraki i jaskinie. A z bliższych kierunków zabieramy Was w podróż przez czas (ponownie). Ale tym razem poszukujemy skamieniałości sprzed tysięcy lat. Okazuje się, że są tuż pod naszym nosem. Przeczytajcie „Polowanie na amonity”, a zdziwicie się, co można znaleźć tuż za rogiem.
Wolne wieczory możecie poświęcić na wybieranie nowego sprzętu nurkowego. Tym razem piszemy o komputerach nurkowych – poczytajcie o Galileo Sol i przejrzyjcie zestawienie komputerów Suunto.
Pamiętajcie też o kolejnej edycji „Błękitnego Lauru” – czekamy na Wasze głosy przez cały styczeń. Wracamy też do Grad Prix Roku w Konkursie Fotograficznym – szczegóły wkrótce na naszej stronie internetowej i na Facebooku. Będziecie mogli głosować, kto zrobił najlepsze zdjęcie roku. Wręczenie wszystkich nagród na Targach „Podwodna Przygoda” na które serdecznie zapraszamy! A naszym wiernym Czytelnikom chcielibyśmy podziękować za stałe wsparcie, nawet w tym trudnym roku, więc czekajcie na prezent. Mamy nadzieję, że okaże się jednak przydatny, jak tylko zima w końcu się zjawi. Bo zjawi się na pewno. Do zobaczenia na Targach! I Szczęśliwego Nowego Roku!


Redaktor naczelna

Zatoka łagodnych gigantów

Gdy Maik, mój agent z biura podróży, zadzwonił do mnie z pytaniem, czy chciałbym wybrać się na wyjazd do Cenderwasih Bay, pierwsze co mi przyszło do głowy to “Gdzie do cholery jest Cenderwasih Bay?”. Odpowiedź przyszła szybko i była krótka: „Na północy Zachodniej Papui”. Moje drugie pytanie brzmiało: „Czego można spodziewać się pod wodą, oprócz silnych prądów?” Maik odpowiedział: „Szczerze mówiąc nie mam zielonego pojęcia, bo będziemy pierwszą grupą nurków w tym rejonie. Ale słyszałem, że rekiny wielorybie pojawiają się tam codziennie w tym samym miejscu!”. Pierwsza informacja nie brzmiała zachęcająco, ale przynajmniej obudziła we mnie zew przygody. Ale druga powaliła mnie na kolana. Rekiny wielorybie stacjonujące w zatoce – niewiarygodne!
Decyzja zapadła, a rezerwacje na loty zostały potwierdzone. Podróż zapowiadała się na długą, a właściwie na nieskończenie długą.. Od wylotu z Niemiec do dotarcia na miejsce - 36 godzin. Ale przepiękna przyroda i gościnność mieszkańców powodują, że cały stres i napięcie związane z dojazdem, znikają jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy tylko opuszczam lotnisko w Nabire.


Tekst i zdjęcia: Markus Roth

Serwis informacyjny
Ciekawostki ze świata oraz nowości sprzętowe. Zapraszamy!
Konkurs fotograficzny

Zapraszamy do wzięcia udziału w największym konkursie fotografii podwodnej w Polsce. Na zwycięzców czekają fantastyczne nagrody. Wyślij swoje zdjęcie już dziś.

Centra nurkowe
Spis dobrych centrów nurkowych w Polsce.
Błękitny Laur 2011 - nominacje

Już po raz trzeci przyznajemy BŁĘKITNY LAUR – nagrodę za najciekawsze wydarzenie nurkowe mijającego roku. Głosowanie tradycyjnie odbywać się będzie on-line na naszej stronie internetowej. Głosować będzie można przez cały miesiąc od 1 do 31 stycznia 2012 r. Ogłoszenie wyników i wręczenie nagrody na Targach Nurkowych „Podwodna Przygoda”, które odbędą się w dniach 4-5 lutego 2012 r. w Warszawie. Zapraszamy wszystkich do oddawania głosów!

Prakontynent

100-lecie urodzin Jaquesa Yvesa Cousteau

Jesteśmy stworzeniami lądowymi. Mieszkamy na kontynentach, które niczym tratwy rozdzielone są bezmiarem oceanów. Z jednej strony zmagamy się z przeludnieniem, niedoborami pożywienia, energii i surowców, z drugiej natomiast nie poświęcamy zbyt wiele uwagi (i środków finansowych) na poznanie największego i najstarszego kontynentu, pokrywającego 70% naszej planety. Kontynentu, z którego życie wzięło swój początek, prakontynentu mórz i oceanów.
 
W ten sposób, w latach 60. XX wieku, patrzył na zagadnienie podboju głębin wielki wizjoner i twórca nurkowania z aparatem oddechowym - Jacques Yves Cousteau. Koncepcja nurkowania i odkrywania bogactwa podwodnego świata była już od kilkunastu lat propagowana przez Kapitana, w tworzonych przez niego filmach i wydawanych kolejnych książkach. Zanurzanie się w akwalungu (jak był początkowo określany cały sprzęt wymagany do “płetwonurkowania”) dawało niesamowite możliwości. W trakcie kolejnych ekspedycji Cousteau prowadził podwodne prace archeologiczne, odkrywał nowe gatunki roślin i zwierząt. Jego statek - Calypso - był domem dla profesorów, inżynierów i filmowców. Postęp technologii wykorzystywanych pod wodą, był zaskakująco szybki. Udoskonalono zestawy oddechowe, poradzono sobie z problemem termiki, do dyspozycji załogi były podwodne skutery, kamery, aparaty fotograficzne, a nawet klatki zabezpieczające przed drapieżnikami. Ale ścianą, z którą się zderzono była... fizjologia człowieka. Prawa odkryte przez Paula Berta i Johna S. Haldane’a okazały się nieubłagane. To właśnie organizm nurka stanowił pod wodą najsłabsze ogniwo. Ograniczeniem była zarówno głębokość, oscylująca zazwyczaj wokół 40-80 metrów, jak i maksymalny czas efektywnego – z punktu widzenia wykonywanych zadań – zanurzenia.

Diving-Stars Scuba Center
Hurghada, Morze Czerwone

Gozo – Perła Malty

Dotychczas los skrzętnie ukrywał przede mną uroki Morza Śródziemnego. Nie wdając się w szczegóły - choć kąpieli w jego lazurowych, słonych wodach,  zażywałem niejednokrotnie, to zanurkować się nigdy nie udało. Tak więc pomysł wyjazdu nurkowego na maltańską wyspę Gozo padł na podatny grunt. Tak, żeby być w zgodzie z własnym sumieniem, to cały czas byłem przekonany, że polecimy na Maltę.


Tekst i zdjęcia: Jacek Madejski

Francuscy pionierzy nurkowania i archeologii podwodnej

 Jacques-Yves Cousteau, wraz z Emilem Gaganem, to przede wszystkim wynalazca akwalungu (ang. SCUBA) – urządzenia, które otworzyło podwodny świat dla każdego. Wraz z Fredericiem Dumas i Philippem Tailliez znani są głównie jako pionierzy nurkowania swobodnego. Już mniej jako ci, którzy przeprowadzili jedne z pierwszych podwodnych eksploracji antycznych wraków.
 Cousteau styczność z zabytkami wyłowionymi z wody, głównie przez rybaków, miał zanim przybył do Sanary. Natomiast Dumas swój pierwszy wrak odkrył już w 1939 r., podczas nurkowania na bezdechu. Miało to miejsce w Port Cros, na południu Francji, w trakcie polowania na morskie ryby. Dumasowi,  mimo trudów, udało się wydobyć amforę z wraku. Nie zapowiadało to jednak jeszcze przygody z archeologią podwodną, która w przyszłości czekała obu badaczy.

Andrzej W. Święch

Nurkowe polowanie na amonity

Najczęściej opisujemy nurkowania w pięknych, ciepłych wodach mórz i oceanów zachęcających swoim urzekającym niebieskim kolorem i znakomitą widocznością dochodzącą do kilkudziesięciu metrów. Krajowe nurkowanie ma zaś kolor zielony, brunatny, a czasem również i czarny. Nie odstrasza to jednak przed podejmowaniem ciekawych wyzwań, niekoniecznie wiążących się z głębokością. My postanowiliśmy poszukać pod wodą skamieniałych istot sprzed wielu milionów lat.

Tekst: Kamil Jaczyński. fot. Jan Michniewski, fot. podwodne: Paweł Kaczmarski.

Zestawienie komputerów nurkowych SUUNTO
Przegląd komputerów nurkowych znanej i cenionej przez nurków marki SUUNTO - pełen opis wszystkich dostępnych modeli oraz przydatne zestawienie w tabeli. Polecamy!
Badania archeologiczne w Zatoce Wraków

Od XVI do XVIII stulecia port gdański był bardzo ruchliwym miejscem, do którego nabrzeży zawijało rocznie ponad 2 tys. żaglowców z Europy i skąd wysyłano na zachód towary spławiane Wisłą. W gdańskich kronikach i korespondencji rady miejskiej znajdują się informacje o ponad 200 statkach, które uległy uszkodzeniu czy też zatonęły na redzie lub na szlakach żeglugowych prowadzących do portu w Zatoce Gdańskiej. Do tej pory udało się odkryć niewielką ich część.
Jedną z wielu przyczyn trudności w odkrywaniu wraków na przedpolu portu gdańskiego jest fakt, że linia brzegowa w rejonie ujścia Wisły przez wieki ulegała znacznym zmianom. W procesie tym istotna rolę odgrywała sama rzeka. Co roku niosła ona masy rumowiska tworzące ławicowe ujściowe i zapiaszczała bezpośrednie wejście do portu. Wisła żłobiła przy tym nowe głębie, które służyły jako naturalne kanały żeglugowe dla statków. Już w XVI wieku w zależności od warunków atmosferycznych, wiatrów, prądów, falowania czynne były trzy głębie tzw. głębia wschodnia, północna i zachodnia. Tego rodzaju niestabilność kanału wejściowego sprawiała poważne kłopoty szyprom i była niejednokrotnie przyczyną wchodzenia statków na mielizny i to nie tylko w czasie sztormów.

Tekst: dr Waldemar Ossowski
Zdjęcia: Przemysław Głębocki

UWATEC GALILEO SOL - poważny parnter nurkowy

Jako nurek i lekarz nurkowy w jednym, z racji swej pasji i zawodu jestem głęboko zainteresowany medycyną nurkową, a w szczególności funkcjonowaniem układu krążenia podczas nurkowania. I pomimo, iż wiedza na ten temat jest coraz szersza, a na rynku pojawiają się nowe pozycje książkowe, pewne kwestie wciąż pozostają dla nas lekarzy niejasne. Z tego też powodu, od pewnego czasu zacząłem, przy ogromnym wsparciu Wielkiego Błękitu, prowadzić własne badania wśród polskich płetwonurków. Zapewne część z Was podczas II Targów Nurkowych "Podwodna Przygoda" miała okazję brać w nich udział. Były to tzw. badania przesiewowe, mające na celu ocenę ogólnego stanu zdrowia naszych nurków. Dalszą częścią projektu są badania przeprowadzane podczas nurkowań. Do tego celu potrzebowałem wielu narzędzi diagnostycznych, ale przede wszystkim zaawansowanego komputera nurkowego, który oprócz precyzyjnych pomiarów parametrów nurkowania pozwoliłby na przerzucenie ich do komputera osobistego w celu dalszej analizy oraz - o ile to możliwe - zsynchronizowanie z urządzeniem rejestrującym rytm serca.
dr n.med. Patryk Krzyżak

Drobnym drukiem: Zrób to sam!

Felieton z cyklu "drobnym drukiem"


ZRÓB TO SAM

Gdy człowiek idzie na jakiś kurs, to po to, żeby się czegoś nauczyć. I potem móc to robić. Robić to, czego się nauczył. A to czego na kursie nauczyli wystarczy, żeby robić to, od czego był kurs. Proste?
Być może. Ale nie gdy człowiek jest nurkiem. Bo jak wiadomo, nurek ma ciężkie życie i ciągle pod górkę. A raczej pod wodę.
Więc jak nurek (na razie przyszły nurek) idzie na kurs, to jeszcze się łudzi, że tam zrobią z niego nurka. A potem wyjdzie i zanurkuje. Rzeczywistość okazuje się mniej różowa. Okazuje się czarna. Nic dziwnego, w końcu czarny to ulubiony kolor prawdziwych nurków. I nowy nurek-jeszcze-nie-całkiem-nurek zostaje zdany sam na siebie. I albo mu się uda i zostanie nurkiem, albo mu się nie uda. W sumie działa tu stara, dobra zasada selekcji naturalnej: przeżywają tylko jednostki najsilniejsze. Albo te, które potrafią się najlepiej przystosować. Więc nurek albo wyeliminuje słabszych, albo będzie się dobrze maskował.

Numer 5/2012
W nowym numerze:

Barren Island - nurkowanie pod wulkanem
Serwis informacyjny
Konkurs fotograficzny
Zupa rybna w Omanie
LofotenFREEdiving
Wywiad z Mateuszem Maliną
IV Konferencja Nurkowa Zakrzówek 2012
Wywiad z Pascalem Bernabe
Po co nurkować?
Oceanografia dla każdego!
Zatopione skarby Morza Egejskiego
25 gadżetów dla nurka
Archeologiczne badania w Zatoce Gdańskiej
No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012
Nurkowanie na Sri Lance – wrak HMS Hermes

 
   
dodaj do ulubionych | ustaw jako startową WielkiBlekit.pl © 2004-2011
nurkowanie z pasją
Polecamy: fotografia podwodna, Amtex druk wielkoformatowy. Rojswiatel kinkiety, lampy, żyrandole. Bungalowy domki rewal
Projekt & cms: www.zstudio.pl