WB (41) 4/2009
 
 
Logowanie
Przypomnij hasło
Załóż konto
Start e - WB Konkurs foto Archiwum Sklep Tapety Kontakt
TAPETY WB
Archiwum
2012
WB (60) 5/2012
WB (59) 4/2012
WB (58) 3/2012
WB (57) 2/2012
WB (56) 1/2012
2011
WB (55) 6/2011
WB (54) 5/2011
WB (53) 4/2011
WB (52) 3/2011
WB (51) 2/2011
WB (50) 1/2011
2010
WB (49) 6/2010
WB (48) 5/2010
WB (47) 4/2010
WB (46) 3/2010
WB (45) 2/2010
WB (44) 1/2010
2009
WB (43) 6/2009
WB (42) 5/2009
WB (41) 4/2009
WB (40) 3/2009
WB (39) 2/2009
WB (38) 1/2009
2008
WB (37) 8/2008
WB (35) 6/2008
WB (34) 5/2008
WB (33) 4/2008
WB (32) 3/2008
WB (31) 2/2008
WB (30) 1/2008
2007
WB (29) 8/2007
WB (28) 7/2007
WB (27) 6/2007
WB (26) 5/2007
WB (25) 4/2007
WB (24) 3/2007
WB (23) 2/2007
WB (22) 1/2007
2006
WB (21) 8/2006
WB (20) 7/2006
WB (19) 6/2006
WB (18) 5/2006
WB (17) 4/2006
WB (16) 3/2006
WB (15) 2/2006
WB (14) 1/2006
2005
WB (13) 8/2005
WB (12) 7/2005
WB (11) 6/2005
WB (10) 5/2005
WB (09) 4/2005
WB (08) 3/2005
WB (07) 2/2005
WB (06) 1/2005
2004
WB (05) 5/2004
WB (04) 4/2004
WB (03) 3/2004
WB (02) 2/2004
WB (01) 1/2004
 
Wyszukiwarka    
Wyspa Kokosowa - Cocos Island

Wyspa Kokosowa (ang. Cocos Island) to samotna formacja skalna, ulokowana na wodach Pacyfiku. Jej strome zbocza i nieprzebyta dżungla zainspirowały kiedyś Michael’a Crichtona do napisania „Jurassic Park”. Wyspę zamieszkiwał również słynny King Konga z filmu o tym samym tytule. W 1881 r. Robert Louis Stevenson umiejscowił na niej akcję swojej powieści przygodowej „Wyspa Skarbów”, gdzie 800 ekip ekspedycyjnych na próżno poszukiwało zaginionego skarbu piratów. Ta mała, zielona plamka na bezmiarze błękitnego oceanu jest również inspiracją dla miłośników nurkowania. Inspiracją do przeżycia jednej z najpiękniejszych przygód, jakie można doświadczyć w podwodnym świecie.
Tekst i zdjęcia: Franoc Banfi

Serwis informacyjny

 

Nurek nie ryba, czyli subiektywny przegląd list dyskusyjnych

Przedstawiamy politycznie niepoprawny, tendencyjny i opublikowany bez wiedzy i zgody autorów,  przegląd naszych ulubionych list dyskusyjnych. Co gorsza zamierzamy robić to nadal!
o filozofii
Wg niektórych religii, stosowani innych kolorów maski niż czarny może sprowadzać na nurka zagrożenia związane z refleksami, odbiciami co tak w skrócie prowadzi do dezorientacji, zaburzeń i śmierci...
qlphon

Konkurs fotograficzny

Zapraszamy do wzięcia udziału w największym konkursie fotografii podwodnej w Polsce. Na zwycięzców czekają fantastyczne nagrody. Wyślij swoje zdjęcie już dziś.

Centra nurkowe
Spis centrów nurkowych
TEST „Wielkiego Błękitu”: Intro na rebreatherze

W ostatnich numerach prezentowaliśmy cykl artykułów na temat rebreatherów. Tym razem część praktyczna, czyli nurkowanie na rebreatherze w relacji nurka „otwartoobiegowego”. Może zachęci to kogoś do spróbowania swoich sił na tych urządzeniach, nazywanych po polsku „oddycharkami”.
Zbyszek Popienia

CZY MOŻNA NURKOWAĆ Z KATAREM?

Na pierwszy rzut oka pytanie wydaje się być retoryczne, a zagadnienie tak banalne, że nie warte choćby wzmianki. Ale najczęściej tak właśnie bywa, że tematy oczywiste są bagatelizowane (przecież ja to wiem!), a po pewnym czasie nie przykłada się już do nich większej wagi.
Dr n. med. Patryk Krzyżak

Wraki na życzenie - historia zatapiania statków do celów użytkowych

Na dnie morza wokół Helu jest wiele zatopionych statków. Niestety, z nurkowego punktu widzenia z każdym jest coś nie tak: a to za głęboko, a to za daleko, a to dojazd niewygodny, a to za niebezpiecznie. Stąd powstała koncepcja „stworzenia wraku na zamówienie”, wygodnego i bezpiecznego. Wieloletnia historia starań na naszych oczach znajduje swój finał. Były kuter pasażersko-łącznikowy Polskiej Marynarki Wojennej K-18 „Bryza” zostanie celowo zatopiony, stając się pierwszym w Polsce wrakiem przyjaznym dla płetwonurków, a jednocześnie domem wielu organizmów morskich. Jak wiadomo, są różne odmiany „celowego zatapiania”– np. wojna morska polega m.in. na celowym zatapianiu jednostek pływających przeciwnika:) W przypadku „Bryzy” zwrot „celowe zatopienie” należy rozumieć jako posadowienie obiektu pływającego na dnie w celu dalszego jego użytkowania, już jako struktury nieruchomej. Wbrew pozorom, takie postępowanie ma długą tradycję. Poniżej chciałbym przedstawić kilka przykładów z bogatej historii celowego zatapiania statków.
Tomasz Kisielewski

POCZĄTKI NURKOWANIA JASKINIOWEGO - WSPOMNIENIA JOE PROSSERA cz III

Nurkowanie jaskiniowe staje się coraz bardziej popularne. Nie jest już traktowane jako sport super ekstremalny, ale raczej jako jedna z zaawansowanych form nurkowania. Nurkowie jaskiniowi nie są już postrzegani jako szaleńcy czy samobójcy – co roku na całym świecie przybywa blisko 3000 certyfikowanych nurków jaskiniowych. A jak wyglądały początki nurkowania jaskiniowego? Podczas kilku ostatnich wizyt na Florydzie miałem szczęście spotkać ludzi, którzy, nurkując w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, tworzyli ten sport i posłuchać, jak robiono to kiedyś. Wtedy natrafiłem też na opublikowane w magazynie „Underwater Speleology”, wydawanym przez NSS-CDS (National Speleological Society – Cave Diving Section), wspomnienia nurkowe Joe Prossera, partnera Shecka Exley’a. Dzięki uprzejmości Kelly’ego Jessopa, Prezesa NSS-CDS i Joe Prossera udało mi się uzyskać zgodę na tłumaczenie i przedruk tej publikacji, zaś Donn Kearns zgodził się udostępnić swoje zdjęcia z tamtych czasów. Zapraszam na nurkową wyprawę w czasie. Robert Klein

Delektuj się

Przysłuchując się słowom, jakie padają z ust otaczających mnie, gdziekolwiek jestem, ludzi, dochodzę do wniosku, że coraz większe znaczenie ma dla nas prędkość, czas, natychmiastowość, łatwość i dostępność. Na pierwszy rzut oka wszystko jest OK!!! Przecież na tym miał polegać postęp – wszystko dla wszystkich, bez komplikacji. Gdy jednak głębiej się zastanowimy, chyba nie do końca o to nam chodziło. Czy w naszym życiu chodzi tylko o konsumpcję? Czy liczy się tylko tanio i dużo? Może po pierwszych zachłyśnięciach się tanim dostępem do „chińszczyzny” zaczniemy szukać innych aspektów, wartości, produktów. Kto wie, może właśnie przyszedł czas na zmiany...
Joanna Kannenberg

Ocean Forest Project, cz. I

Nie jestem normalnym nurkiem. Świadomość tego faktu zaczęła docierać do mnie stopniowo, ale dość szybko – w zasadzie tuż po kursie OWD, w czasie pierwszych nurkowań „turystycznych”. Bycie nurkiem nienormalnym polega w moim przypadku na tym, że bardzo szybko zaczyna mi się pod wodą nudzić. Gdy już opadł pokursowy szał i euforia, gdy wiedziałem już nie tylko, co to jest inflator, ale nawet od czasu do czasu potrafiłem właściwie użyć tych wszystkich znajdujących się na nim guziczków – wtedy, w czasie nurkowań z przewodnikiem w Chorwacji, nagle gdzieś pomiędzy jednym a drugim zanurzeniem zaczęło pojawiać się pytanie – no i co? To już wszystko?
Piotr Kierzkowski

Podwodny dramat! Ratujmy Dahab!

Dziewicze rafy Morza Czerwonego, programy ochrony środowiska morskiego, czyli wiele wypowiadanych słów i deklaracji. Hasła „Keep Sea Clean”, akcje w ramach Project Aware etc. Jak jednak wygląda to naprawdę? Powiedzmy szczerze – jest dramat. Trudno to nazwać jedynie problemem. To zaczyna zakrawać na katastrofę.
Paweł Kawęczyński 

Wraki Alandów

Kiedy znajomi, pytając mnie, gdzie byłem ostatnio nurkować, słyszą hasło Alandy, ich myśli wędrują gdzieś w okolice równika i dalekich oceanów. Być może powoduje to dźwięczna nazwa archipelagu Wysp Alandzkich, znajdującego się na Bałtyku u wejścia do Zatoki Botnickiej pomiędzy Szwecją i Finlandią.
Janek Pentz

Duński kabotażowiec M/V West Star

Ludzka pamięć bywa zawodna, co widać szczególnie dobitnie na przykładzie wydarzeń, jakie miały miejsce prawie 40 lat temu nieopodal Łeby. Obecnie wiele osób nie pamięta już dokładnie, skąd pochodzą dwa masywne maszty, wyrastające z morza w pobliżu plaży w Ulinii, widoczne przy dobrej pogodzie nawet z odległej Łeby. Tymczasem w końcu października 1970 roku miały tam miejsce wydarzenia, które znalazły się na szpaltach gazet w całej Polsce. Wówczas to niewielki statek handlowy M/V West Star wyszedł z portu w Gdańsku, zmierzając z ładunkiem drewna na pokładzie do portu Wivenhoe w Anglii. Niestety, ciężki sztorm, jaki wówczas miał miejsce na wybrzeżu sprawił, iż duńska jednostka, obciążona ładunkiem drewna, nie zdołała dotrzeć do celu. Po awarii silnika znalazła się w dryfie, który zakończył się nieszczęśliwie na płyciźnie w pobliżu latarni Stilo.
Marcin Jaworek i Piotr Bałazy

Malezja - Wyspa Redang
TATA NUREK

Nurek stanowi zupełnie inny gatunek człowieka i jak wiadomo nie podlega większość praw biologii i fizyki. Przynajmniej większość nurków stara się nie przyjmować ich do wiadomości tak długo, jak się tylko da. A daje się czasem nawet całkiem długo, co skutkuje dziwacznymi teoriami z pogranicza nurkowania i magii, opartymi na własnym doświadczeniu typu „przyjmowanie pewnych dawek alkoholu po nurkowaniu zapobiega chorobie dekompresyjnej” (skoro po nurkowaniu nurek przyjmuje i nie miał DCS’u to musi być prawda, potwierdzona empirycznie).
Małgorzata Popienia

Przewodnik podwodny Wielkiego Błękitu - z dziećmi na nurkowanie

Wyjazd z dziećmi na wakacje jest zawsze wyzwaniem. Wyjazd nurkowy z dziećmi jest wyzwaniem podwójnym. Dzieci od 8-10 roku życia mogą być właściwie traktowane jak dorosły podróżnik. Nie ma problemu z ich wyżywieniem, czy zabraniem na łódź nurkową na godzinę czy dwie, podczas których rodzice będą nurkować. Ze względów bezpieczeństwa lepiej jednak nurkować na zmianę. Wypadki nurkowe zdarzają się, a jeżeli uczestniczy w nim dwójka rodziców tym gorzej. Z mniejszymi i całkiem małymi dziećmi również można podróżować.

Nurkowanie rozwija się coraz szybciej. Na każdym wyjeździe spotykam coraz więcej nurków, często z własnym sprzętem, dobrze przygotowanych, nurkujących niejednokrotnie całymi rodzinami. Nurkowanie staje się coraz bardziej dostępne. Ale co za tym idzie, podwodny świat jest bardziej narażony na ingerencję człowieka. Wielokrotnie pisaliśmy o Egipcie i uroczym Dahab, gdzie czas płynie wolniej, a nurkowania, choć nie tak spektakularne jak w innych rejonach, są czystą przyjemnością. To się nagle zmieniło. Podwodne rafy Dahab zostały zasypane setkami torebek foliowych. Gorący reportaż na ten temat przygotował dla nas Paweł Kawęczyński, przerażony tym co zobaczył. Potrzebna jest współpraca całego nurkowego świata, żeby wpłynąć na władze egipskie, by wprowadziły przepisy chroniące podwodny świat. Bo to nie nurkowie torebki te zostawili. Dobrym przykładem jest Zanzibar, który jeszcze kilka lat temu borykał się z tym samym problemem. Całkowity zakaz sprzedaży czegokolwiek w foliowych torbach przynosi już widoczne rezultaty.
Rafy narażone są też na zniszczenia ze strony nurków, tych, którzy ciągną za sobą manometry i płetwami uderzają na oślep. Niestety tutaj winnymi są instruktorzy i divemasterzy – najpierw nie ucząc, potem nie przywiązując wagi do tego problemu. Zawsze nurek jest tylko gościem pod wodą i ma po sobie zostawić tylko bąble, a nie zniszczenia.
Dla tych, którzy nawet bąbli nie chcą po sobie zostawiać publikowaliśmy w kilku ostatnich numerach artykuły Roberta Jabłońskiego o rebreatherach. Tym razem sprawdziliśmy osobiście, jak to jest zanurkować na tym sprzęcie. Reportaż z tego testu w tym numerze.
Coraz więcej w nurkowaniu dzieje się również w Polsce. Ciekawe imprezy nurkowe odbywają się co weekend. Jednym z najciekawszych wydarzeń będzie zatopienie „Bryzy” na Helu – pierwszego wraku przygotowanego specjalnie dla nurków. Duża relacja i kulisy tego niezwykłego wydarzenia w następnym WB, a w tym numerze mały wstęp – historia zatapiania statków. Niestety dzieją się też niedobre rzeczy na naszym rynku nurkowym. Wciąż niejasne są przepisy dotyczące szkoleń, wciąż jest za mało baz nurkowych oferujących pełen serwis dla nurków na europejskim poziomie, a drogi nadal nie pozwalają dojechać w rozsądnym czasie na weekendowe wypady.
Korzystając z okresu urlopowego i w miarę dobrej pogody, zachęcamy jednak do wybrania się na nurkowania w naszym rejonie, a także, jak zwykle prezentujemy też dalszy kierunek. Natomiast w poradniku na ostatniej stronie krótki przegląd miejsc, w które możemy wybrać się z dziećmi, bo wakacje to przecież okres rodzinnego wypoczynku. A dlaczego nie należy nurkować z katarem, przypomni naszym Czytelnikom lekarz.
Już dzisiaj zapraszam też do lektury kolejnego numeru Wielkiego Błękitu, w którym pokażemy miejsce, gdzie pełne butle stoją na ulicy gotowe do zabrania pod wodę, każdy nurek może nurkować kiedy chce i jak chce, a podwodny świat mimo tego jest dziewiczo przepiękny. Takie miejsce naprawdę istnieje i mimo pełnej wolności plaże nie są tam usiane utopionymi nurkami.
Małgorzata Popienia

Numer 5/2012
W nowym numerze:

Barren Island - nurkowanie pod wulkanem
Serwis informacyjny
Konkurs fotograficzny
Zupa rybna w Omanie
LofotenFREEdiving
Wywiad z Mateuszem Maliną
IV Konferencja Nurkowa Zakrzówek 2012
Wywiad z Pascalem Bernabe
Po co nurkować?
Oceanografia dla każdego!
Zatopione skarby Morza Egejskiego
25 gadżetów dla nurka
Archeologiczne badania w Zatoce Gdańskiej
No Gravity Wreck Expedition Ustka 2012
Nurkowanie na Sri Lance – wrak HMS Hermes

 
   
dodaj do ulubionych | ustaw jako startową WielkiBlekit.pl © 2004-2011
nurkowanie z pasją
Polecamy: fotografia podwodna, Amtex druk wielkoformatowy. Rojswiatel kinkiety, lampy, żyrandole. Bungalowy domki rewal
Projekt & cms: www.zstudio.pl