| Magia Wielkiego Błękitu |
|
Zanurz się w podwodnym świecie..
|
|
| Archiwum |
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
 W końcu zawitało do nas słońce i możemy oficjalnie rozpocząć nowy sezon nurkowy.
Choć dla wielbicieli podlodowych szaleństw nadejście wiosny to koniec sezonu.
Wszystko,
jak to w życiu,
zależy od punktu widzenia.
A tej zimy lód i mróz nas nie rozpieszczały.
Zawsze pozostaje wybrać się na któryś z biegunów,
póki tam jeszcze jest lód.
A,
że nie wiadomo jak długo tam jeszcze będzie zachęcamy do lektury materiału o nurkowaniu w Arktyce.
Nie wszyscy lubią też słońce i jasne,
błękitne wody.
Coraz większym zainteresowaniem cieszy się nurkowanie jaskiniowe.
Lata doświadczeń i przecierania szlaków przez zapaleńców zaowocowały sprawdzonymi już standardami nurkowania w jaskiniach,
doskonałymi szkoleniami i optymalną konfiguracją sprzętową.
Dzięki temu możemy dziś eksplorować np.
meksykańskie cenoty,
o których również w tym numerze.
Nurkowanie jaskiniowe nie trafiło jeszcze,
i pewnie nigdy nie trafi,
pod przysłowiowe „strzechy”,
ale przebyło długą drogę od pionierskich czasów.
A jak to było na samym początku można będzie dowiedzieć się z fascynujących wspomnień Joe Prossera,
partnera Shecka Exley’a,
wybitnego nurka jaskiniowego,
autora wielu podręczników i książek z tego zakresu.
Lektura ta na pewno zainteresuje wszystkich nurków,
którzy dzisiaj mogą bezpiecznie nurkować,
również dzięki takim eksperymentatorom.
Większość z nas jednak nie czuje potrzeby porywania się na takie wyzwania i ceni bardziej otwarte,
co nie znaczy,
że gorsze,
wody.
Tradycyjnie prezentujemy kilka bliższych i dalszych kierunków.
Całkiem blisko znany wszystkim Bałtyk i słynna „Torpedowania”.
Trochę dalej Egipt i wyspy Gubal,
a całkiem daleko,
na niemalże końcu świata,
wyspa Yap i królestwo mant.
Poza tym jak zwykle mnóstwo newsów,
wywiadów z ciekawymi ludźmi ze świata nurkowego,
a także trochę treningu na nowy sezon.
Tym razem uczymy się pływać do tyłu.
Długi weekend majowy zapowiada się również ciekawie,
a o kolejnych imprezach w kraju będziemy informować na bieżąco na naszej stronie internetowej.
Serdecznie zapraszam do lektury.
|
YAP – KRÓLESTWO MANT
|
 Maleńka i niepozorna wyspa Yap,
zagubiona gdzieś pośrodku Pacyfiku,
jest królestwem jednych z największych i najpiękniejszych ryb na świecie – mant.
To właśnie obietnica spotkania z jednymi z najbardziej niezwykłych zwierząt,
jakie żyją na naszej planecie,
przyciąga w to miejsce nurków nawet z najodleglejszych zakątków świata.
Tekst i zdjęcia: Patryk Krzyżak
|
Serwis informacyjny
|
|
Demo Days
Dramat na Filipinach
Przypadkowe odkrycie
Rekord Guiness’a z udziałem Polaków
Nowy sklep dla podwodnych fotografów
WEEKEND MAJOWY SCUBA EXTREME
W poszkukiwaniu wiosny
Google Ocean – przeglądarka podwodnego świata
Nurkowanie na wulkanie – Ekspedycja Licancabur
21 Targi Wiatr i Woda
SUUNTO HelO2
|
Konkurs fotograficzny
|
|
Zapraszamy do wzięcia udziału w największym konkursie fotografii podwodnej w Polsce.
Na zwycięzców czekają fantastyczne nagrody.
Wyślij swoje zdjęcie już dziś.
|
Centra nurkowe
|
Spis centrów nurkowych
|
Wywiad z Thomasem Dederichsem
|
|
„Wielki Błękit” rozmawia z Thomasem Dederichsem - prezesem firmy BTS Europa AG,
największego na świecie dystrybutora m.in.
suchych skafandrów marki DUI.
|
Co nowego w DAN?
|
|
DAN jest międzynarodową organizacją non-profit.
Skrót DAN pochodzi od pierwszych liter nazwy angielskiej Divers Alert Network,
co dosłownie oznacza Alarmową Sieć dla Nurków.
W razie wypadku związanego z nurkowaniem DAN koordynuje pierwszą pomoc i opiekę nad chorym poprzez sieć specjalistycznych ośrodków alarmowych.
DAN oferuje również ubezpieczenia dla nurków.
|
POCZĄTKI NURKOWANIA JASKINIOWEGO - WSPOMNIENIA JOE PROSSERA
|
|
Nurkowanie jaskiniowe staje się coraz bardziej popularne.
Nie jest już traktowane jako sport super ekstremalny,
ale raczej jako jedna z zaawansowanych form nurkowania.
Nurkowie jaskiniowi nie są już postrzegani jako szaleńcy czy samobójcy – co roku na całym świecie przybywa blisko 3000 certyfikowanych nurków jaskiniowych.
A jak wyglądały początki nurkowania jaskiniowego? Podczas kilku ostatnich wizyt na Florydzie miałem szczęście spotkać ludzi,
którzy,
nurkując w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych,
tworzyli ten sport i posłuchać,
jak robiono to kiedyś.
Wtedy natrafiłem też na opublikowane w magazynie „Underwater Speleology”,
wydawanym przez NSS-CDS (National Speleological Society – Cave Diving Section),
wspomnienia nurkowe Joe Prossera,
partnera Shecka Exley’a.
Dzięki uprzejmości Kelly’ego Jessopa,
Prezesa NSS-CDS i Joe Prossera udało mi się uzyskać zgodę na tłumaczenie i przedruk tej publikacji,
zaś Donn Kearns zgodził się udostępnić swoje zdjęcia z tamtych czasów.
Zapraszam na nurkową wyprawę w czasie.
Robert Klein
|
Back-kick
|
|
Dla jednych „święty Graal” nurkowania i ćwiczeń basenowych,
dla niektórych narzędzie codziennej pracy,
dla innych zaś – tylko cyrkowa sztuczka,
nie mająca zastosowania w prawdziwym nurkowaniu.
Spojrzenia na ten temat mogą być różne.
Nikt chyba jednak nie odmówi sobie możliwości przejrzenia zgromadzonych poniżej wskazówek i być może sprawdzenia ich w praktyce,
a jeśli okażą się przydatne i przyniosą spodziewany efekt,
być może również wcielenia ich w życie.
Bartek Cyperling,
Dorota Czerny
|
Parcie na cyfrę
|
|
Nigdy nie zapomnę,
gdy razu pewnego,
oglądając w jakimś sklepie nurkowym najnowszą maskę,
podsłuchałam rozmowę stojącego obok mężczyzny ze sprzedawcą.
Gdy sprzedawca poinformował go o limitach głębokości obowiązujących nurka,
ten spojrzał z niedowierzaniem i parsknął.
YYYYY,
ja myślałem,
że 100 metrów co najmniej! Im głębiej,
tym lepiej i bardziej odjazdowo! Mogę jeszcze zrozumieć,
gdy mówi tak ktoś,
kto nigdy nie nurkował.
Gorzej,
gdy bez względu na konsekwencje coraz głębiej schodzą doświadczeni podwodniacy!
Joanna Kanneberg
|
Penetracja cenotów na Riviera Maya
|
 Zawsze,
gdy ludzie pytają mnie,
dlaczego nurkuję w jaskiniach,
odpowiadam słowami jednego ze słynnych himalaistów: „bo są”.
Często jednak uzupełniam swoją odpowiedź,
dodając: „bo są piękne,
tajemnicze i w wielu przypadkach nadal niezbadane”.
Dają poczucie najbliższego z możliwych obcowania z naturą w całkowitej izolacji od świata zewnętrznego.
Przemek Włodarczyk
|
Wyspa Gubal
|
Gdyby ktoś przed odwiedzeniem Gubal Island zapytał mnie,
co wiem o tym miejscu,
to mógłbym jedynie podzielić się kilkoma informacjami dostępnymi w nielicznych publikacjach,
które ostatnio pojawiły się na polskim rynku.
Podobny problem pojawia się,
gdy chcemy poszperać odrobinę w Internecie...
niewiele tego!
Artur Bilewski
|
Torpedownia Babie Doły
|
 Niejednokrotnie,
wyruszając z Gdyni na wody Zatoki Gdańskiej,
widzieliśmy na horyzoncie malownicze ruiny jakiegoś budynku.
Niestety,
ciężko było zazwyczaj zebrać grupę chętną na tak bliską i,
z uwagi na niewielkie głębokości nurkowania,
zdawać by się mogło,
niezbyt atrakcyjną wyprawę.
Jednak pewnego razu,
gdy pogarszająca się pogoda pokrzyżowała nam plany,
zdecydowaliśmy się obrać kurs na pozostałości torpedowni w Babich Dołach.
Na miejscu okazało się,
że falowanie ustało na tyle,
by móc bezpiecznie opuścić łódź i na nią powrócić.
Jacek Madejski
|
Portfolio - Michele Kościesza
|
Svalbard – arktyczna przygoda
|
 Podróżnicy od wieków docierają na Svalbard.
Przyjeżdżają tu w różnym celu.
Pierwsi turyści pojawili się na archipelagu pod koniec dziewiętnastego wieku.
Liczba turystów odwiedzających archipelag wzrasta z roku na rok.
Przyciąga ich krajobraz,
historia,
lodowce,
roślinność,
która musi radzić sobie z surowym klimatem oraz unikalna fauna.
Rozwojowi turystyki sprzyjają regularne połączenia lotnicze,
obsługiwane przez SAS oraz dość dobrze rozwinięta infrastruktura.
Oferta turystyczna obejmuje między innymi długie,
wymagające dobrej kondycji piesze wyprawy,
jazdę na nartach,
wycieczki statkiem oraz krótkie pobyty w tutejszych osadach.
Tekst i zdjęcia: Franco Banfi
|
Nie taki Polak straszny...
|
|
Polski turysta,
jak wiadomo,
to turysta awanturujący się o każdy drobiazg,
pijący na umór,
nie mówiący w żadnym języku poza ojczystym,
mimo że często-gęsto używający „łaciny” i chcący wszystko za darmo.
Polski kierowca to cham i prostak,
który nikogo nie wpuści przed siebie,
a warszawiak to już najgorszy demon na drodze,
który zostawia za sobą pasmo zepchniętych na pobocze (lub rozjechanych na miazgę) rowerzystów,
w większości mających,
oczywiście,
co najmniej 12 promili alkoholu w wydychanym powietrzu.
Polski pracownik to obibok i krętacz,
który tylko myśli,
jak tu lewe zwolnienie przynieść albo wynieść z biura tyle spinaczy i długopisów,
ile się da upchnąć w kieszeniach.
A polski lekarz to łapownik,
a ostatnią rzeczą,
na której się zna,
jest leczenie.
Jednym słowem – narodowa tragedia.
Małgorzata Popienia
|
Przewodnik podwodny Wielkiego Błękitu - Australia
|
 Głównym celem nurkowym Australii jest niezwykła Wielka Rafa Koralowa,
czyli największa na świecie rafa barierowa ciągnąca się przez 2000 km.
Znajduje się ona u wschodnich wybrzeży kontynentu,
na Morzu Koralowym i została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO.
|
|
|
|