| Magia Wielkiego Błękitu |
|
Zanurz się w podwodnym świecie..
|
|
| Archiwum |
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
 Po długich tygodniach wyczekiwania,
po szarych świętach i Nowym Roku nareszcie spadł upragniony śnieg.
Drogowcy jak zwykle nas nie zaskoczyli i przeoczyli ten fakt,
odetchnęli za to z ulgą sprzedawcy nart i miłośnicy nurkowań pod lodem.
Wprawdzie zima tak do końca nie może się decydować,
czy atakuje,
czy też się już wycofuje,
ale najszybszym na pewno dostarczy wrażeń.
Dla tych,
którzy są jeszcze niezdecydowani przypominamy zeszłoroczne wrażenia ze słynnych „koparek”,
zasypanych śniegiem i skutych lodem.
Nasze oryginalne wraki pod lodem prezentują się bardzo interesująco.
Dla tych,
którym takie ilości lodu i śniegu nie wystarczają,
zapraszamy na niezwykłą podwodną wyprawę na biegun południowy.
Nasz holenderski przyjaciel Andre Crone odkrywa przed Państwem fantastyczny świat fok,
pingwinów i gór lodowych.
Ten niedostępny rejon zachwyca pięknem podwodnego świata.
Natomiast dla miłośników wraków mamy fascynującą historię walk o Guadalcanal.
Ten przełomowy moment w działaniach na Pacyfiku pozostawił po sobie aż 50 wraków w tamtym rejonie.
Jednym z nich jest,
leżący na głębokości 70 metrów,
amerykański niszczyciel USS Aaron Ward.
Nurkowanie na nim to jak lekcja historii,
niezwykła i mroczna lekcja...
W tym numerze mamy również bardzo ciekawe artykuły na temat szkoleń technicznych.
Jurek Błaszczyk relacjonuje kurs TDI Advanced Trimix Instruktor,
a Jacek Trembowelski szkolenie DIR TECH 1.
Życzymy miłej lektury
Darek Sepioło
|
USS Aaron Ward
|
 Huk wystrzałów potężnych dział i smugi ognia,
rozświetlające czarną noc...
śmierć przychodziła znienacka.
Bitwy morskie,
toczone w czasie walk o Guadalcanal,
należały do najcięższych w czasie II wojny światowej.
Ich rezultatem jest 50 wraków,
zalegających w Cieśninie Stalowego Dna.
Jednym ze świadków tych wydarzeń był amerykański niszczyciel USS Aaron Ward.
Tekst i zdjęcia: Darek Sepioło
|
Serwis informacyjny
|
Nowi instruktorzy TDI
Płetwy Beuchat Power Jet
Szkolenia GUE
Targi Wiatr i Woda
Wraki Bałtyku pod ochroną
Nowe skrzynki Peli
BOOT Show 2007
Projekt Census
Sea&Sea 860G
Uwatec Galileo Sol
Wystawy w Muzeum Nurkowania
Wraki Bałtyku łatwiej dostępne
|
Konkurs fotograficzny
|
|
Zapraszamy do wzięcia udziału w największym konkursie fotografii podwodnej w Polsce.
Na zwycięzców czekają fantastyczne nagrody.
Wyślij swoje zdjęcie już dziś.
|
Nurek nie ryba
|
|
Czyli subiektywny przegląd list dyskusyjnych
Przedstawiamy politycznie niepoprawny,
tendencyjny i opublikowany bez wiedzy i zgody autorów,
kolejny przegląd naszych ulubionych list dyskusyjnych.
Wszystkie wypowiedzi zostały podstępnie wyrwane z kontekstu,
co zrobiliśmy z pełną premedytacją i nieukrywaną przyjemnością.
Zamierzamy robić to nadal!
nurek miesiąca
Podoba mi się nurkowanie techniczne (najgłębiej byłam na 35m i było cudnie,
chciałabym zejść niżej) Moje pytanie dotyczy tego,
jak (oprócz kursów typu rescue) mogę sprawdzić/podnieść swoją odporność na stres?
Lidka
|
Antarktyka
|
 Antarktyka nie jest raczej miejscem,
które kojarzy się z nurkowaniem.
Ekstremalne warunki nie przemawiają do wyobraźni większości nurków.
Są jednak i tacy,
dla których wody Antarktyki są wymarzonym miejscem do zanurzenia.
Jest tu wciąż mnóstwo mało znanych miejsc.
Mieliśmy okazję wybrać się tam i doświadczyć czegoś,
co przerosło nasze najśmielsze oczekiwania.
Tekst i zdjęcia: André Crone
|
Nurek Podróżnik
|
|
Czyli jak wyjechać daleko i wrócić zadowolonym?
Przynajmniej raz w roku nadchodzi czas,
gdy podekscytowani pakujemy się na spotkanie z przygodą.
Nasze ciężko zarobione pieniądze postanawiamy przeznaczyć na podróż za granicę.
Na nurkowanie w pięknym miejscu.
Na odkrywanie świata.
Spełnimy dziecięce marzenia.
Zostaniemy na krótki czas podróżnikami i odkrywcami głębin.
Co zrobić,
by nie zepsuć sobie długo oczekiwanych wakacji? Przede wszystkim pamiętać,
że najważniejsza część podróży to czas przed nią samą!
Joanna Kannenberg
|
Na dnie oceanów
|
|
Rekord świata w nurkowaniu głębokim ustanowił Nuno Gomez,
przekraczając granicę 300 metrów.
Polski wynik – to nieco ponad 200 m.
Na początku poprzedniego stulecia ludziom nie śniło się nawet,
że taki wyczyn jest możliwy.
Teraz,
dysponując nowoczesnym sprzętem,
korzystając z mieszanek gazowych i dostępnej nam wiedzy,
możemy podejmować walkę z siłami natury,
wysokim ciśnieniem,
wkraczać w to tajemnicze środowisko.
Dwieście,
trzysta metrów pod powierzchnią wody to dużo,
ale morza i oceany osiągają kilometrowe głębokości,
kończąc na największej głębi Pacyfiku – 11 022 m.
Tam,
gdzie nie dociera światło słoneczne,
gdzie nie ma roślin,
gdzie nie zachodzi fotosynteza,
gdzie króluje nieprzenikniona ciemność; tam,
w głębiach oceanicznych jest życie,
inne od tego,
które znamy.
Urszula Woźniak
|
Gdzie się bawić, gdzie się bawić...
|
|
Ponieważ wszyscy jesteśmy dość monotematyczni i naszym ulubionym zajęciem jest spędzanie długich godzin pod wodą,
to temat „w co się bawić” mamy niejako na starcie rozwiązany.
Za chwilę pojawia się jednak zasadnicze i dużo trudniejsze pytanie – „gdzie?”.
Już z pierwszych lekcji geografii w szkole podstawowej pamiętamy,
że morza i oceany zajmują 70% powierzchni naszej planety.
Jeżeli do tego dodamy akweny słodkowodne,
to okaże się,
że wybór mamy ogromny.
W tym numerze WB pokazujemy,
że nawet rejony,
wydawałoby się,
nieprzyjazne nurkom,
jak strefa podbiegunowa,
również nadają się do „zabawy”.
Podobno od przybytku głowa nie boli,
ale jednak...
w tym wypadku trzeba poświęcić sporo wysiłku,
żeby zrezygnować z tylu fantastycznych miejsc na rzecz tego jednego.
Darek Sepioło
|
Teoria dekompresji – nauka czy sztuka?
|
|
Nurkowanie to specyficzna „zabawa”.
Pod wodę ciągnie nas fascynacja,
piękno i przygoda,
a wygania zimno,
stres i zużycie powietrza.
Podczas zanurzenia przebywamy w środowisku,
do którego na co dzień nie jesteśmy przystosowani,
ale rozwój wiedzy oraz technika pozwalają nam przełamywać te ograniczenia.
Jednak nasycanie gazami obojętnymi,
np.
azotem szczególnie okrutnie ogranicza naszą swobodę pod wodą.
Karze nas podwójnie: i za czas nurkowania,
i za osiągniętą głębokość.
Niezależnie,
czy nurkowanie jest „bezdekompresyjne”,
czy „dekompresyjne”,
musimy stale zajmować się tym problemem i bardzo rygorystycznie dostosowywać jego plan do czasu i głębokości.
Maciek „Szczęściarz” Curzydło
|
TDI Advanced Trimix Instructor, czyli jak się szkolą instruktorzy nurkowania technicznego
|
|
To było drugie podejście do kursu instruktorskiego u Leigh Cunninghama.
W zeszłym roku nie udało mi się ze względu na zakaz nurkowania,
który dostałem na kilka dni przed rozpoczęciem kursu (subkliniczne objawy DCS po nurkowaniu na 130 metrów).
Tym razem obiecałem Leigh,
że nie wejdę do wody nawet po kostki.
Zarówno ja,
jak i moi koledzy,
wybraliśmy Leigh jako instruktor trenera (IT) nie tylko ze względu na jego doświadczenie szkoleniowe,
ale przede wszystkim z powodu jego doświadczenia nurkowego.
Wszyscy jesteśmy praktykami,
realizujemy projekty głębokich eksploracji i wiemy,
że dobry instruktor powinien być przede wszystkim świetnym nurkiem (smutne,
ale nie zawsze to idzie w parze).
Jurek Błaszczyk
|
DIR TECH 1, czyli do it right w wersji technicznej (cz. II)
|
|
Zrobienie kursu Fundamentals bezpośrednio przed Tech 1 było dobrym pomysłem,
gdyż zyskujemy cały jeden dzień na ćwiczenia na bardziej zaawansowanym poziomie niż fundamentalsy.
Zgodnie z planem kursu,
powinniśmy pierwszy dzień poświęcić na powtórkę z podstaw,
a tak mamy to już za sobą i przystępujemy do...
Jacek Trembowelski
|
Kamieniołomy dawnego DDR dla ciekawskich
|
 Po gorącym okresie transformacji politycznych w naszej części Europy dla wielu z nas otworzyły się wspaniałe możliwości,
nie tylko podróży tych dalekich,
ale i tych zupełnie bliskich.
Powiedzenie,
że cudze chwalicie,
swego nie znacie w przypadku naszej ostatniej wyprawy na pewno nie jest do końca trafne,
ale… Choć kamieniołomy niemieckie,
które odwiedziliśmy w ostatnim czasie,
terytorialnie należą do Niemiec,
to znajdują się one tak blisko polskiej granicy,
że praktycznie odczuwa się tam podmuchy polskiego wiatru.
Z kamieniołomami mamy wszyscy już odrobinę doświadczenia i dla całej naszej ekipy to nie pierwszyzna.
Na pierwszy ogień naszego zachodniego wypadu poszła HORKA.
Artur Bilewski i Łukasz Jesse
|
Polska - Jezioro Białe Gostynińskie
|
 W centrum Polski,
w samym sercu Mazowsza,
pośród piasków i wierzb odnajdziemy oazę spokoju pośród licznych rynnowych,
polodowcowych jezior Pojezierza Gostynińskiego.
Największym i najbardziej zagospodarowanym pod względem turystycznym jest Jezioro Lucieńskie.
Niewiele mniejsze jeziora – Białe i Łąckie – też nie muszą się wstydzić tak swej rozległości,
jak i nieodpartego uroku.
Są to jeziora długie i wąskie,
na ogół dość głębokie.
Charakterystyczne dla gostynińskiego krajobrazu są też małe,
w większości niezagospodarowane,
zbiorniki wodne
Jacek Madejski
|
Portfolio
|
|
Waldemar Kotowski - zakopiańczyk,
który pokochał morze.
Nurkuje od 1999 roku,
praktycznie od samego początku z aparatem.
Jego ulubione miejsce do nurkowania to cieśnina Lembeh w Indonezji,
przede wszystkim ze względu na niesamowite bogactwo podwodnej fauny.
Najbardziej w pamięci zapadło mu jednak nurkowanie z rekinami tygrysimi w RPA.
W czasie briefingu usłyszał: „nie ruszać palcami,
bo rekin pomyśli,
że to sardynki; nie przyjmować pozycji poziomej,
bo pomyśli,
że to foka”.
Mówi,
że pod wodą było „normalnie”,
rekin tylko trącał nosem,
najwyraźniej nie był głodny.
|
Medycyna nurkowa - zaburzenia rytmu serca
|
|
Z pewnością każdy z nas,
choć raz w życiu miał uczucie,
że serce wali mu jak młot,
tłucze się w klatce piersiowej jakby chciało z niej wyskoczyć.
Albo wrażenie,
że serce się zatrzymuje i wówczas na ułamek sekundy pojawiał się niepokój,
czy ponownie podejmie swoją pracę.
Nie mówiąc już o gwałtownych,
bolesnych „ukłuciach” gdzieś w środku klatki piersiowej,
które atakując znienacka były powodem niemałego lęku o własne zdrowie,
a nawet życie.
Te objawy mogą nasuwać podejrzenie,
że mamy do czynienia z zaburzeniami rytmu serca.
Ponieważ są one jednym z częściej spotykanych problemów medycznych,
a więc z pewnością dotyczą także nas – nurkujących – sądzę,
że powinniśmy przyjrzeć się im nieco bliżej i sprawdzić,
czy nie będą nam przeszkadzać w uprawianiu ulubionego sportu.
Patryk Krzyżak
|
Pocztówka z Lembeh - Harlequin Shrimp
|
|
Lembeh w Indonezji to miejsce pełne przedziwnych,
a często również uroczych morskich stworzeń.
Tym razem przedstawiamy jedną z najładniejszych krewetek – harlekina.
W języku angielskim nazywana jest również Clown Shrimp,
Dancing Shrimp albo Painted Shrimp.
|
Drobnym drukiem - stres
|
|
Wbrew kampaniom marketingowym prowadzonym przez żądne zysku organizacje nurkowe,
nurkowanie wcale nie jest dla nurka bezpieczne.
Pod wodą czyha na niego tysiące niebezpieczeństw.
Durne rekiny,
co nie odróżniają człowieka od sushi,
choć ponoć wzrok mają sokoli,
niby-ryby co kamienie udają,
a jadowite są bardziej niż kobry,
partnurek,
który w najmniej odpowiednim momencie pokazuje,
że właśnie skończyło mu się powietrze i liczy na naszą resztkę gazów...
a nawet wspomniane powietrze,
które normalnemu człowiekowi jest co najwyżej obojętne,
w przypadku nurka zmienia się w mieszankę zabójczo toksycznego tlenu i oszałamiająco zabójczego azotu.
Jednym słowem niebezpieczeństwo czai się za każdą rafą.
Małgorzata Popienia
|
|
|
|